POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 32 (3122) z dnia 2017-08-09; s. 34-35

Społeczeństwo

Marta Mazuś

Darcie kotów

Nie ma w Polsce wsi bardziej skłóconej niż Dzikowo.

Oskarżony kot Felek, lat dziewięć, niekastrowany, umaszczenie biało-czarne, na razie wciąż przebywa na wolności. Kolejna rozprawa w jego sprawie została przesunięta na połowę sierpnia. Potrzebni są nowi świadkowie, dowody. Na ostatnim posiedzeniu Sądu Rejonowego w Bartoszycach nie udało się bowiem ustalić, czy kot był winny biegania luzem po wiejskiej drodze i czy jego właściciel, sołtys Dzikowa Stanisław Baran, powinien za niedopilnowanie zwierzęcia zostać ukarany.

Sprawa ciągnie się od marca, gdy sołtys, z poczucia odpowiedzialności za wieś i mieszkańców, zadzwonił na Komendę Rejonową Policji w pobliskim miasteczku Górowo Iławeckie, aby poskarżyć się na agresywnego psa sąsiadki, który biegał po wiosce, zaczepiał jego kota i przez którego jego wnuczka bała się sama chodzić po wsi. Ze zdziwieniem, kilka dni później, sołtys powitał na swoim ganku dwóch funkcjonariuszy, którzy wręczyli mu mandat za nieupilnowanie kota. Sołtys przyjęcia mandatu odmówił, w związku z czym policja wystąpiła do sądu o ukaranie soł...