POLITYKA

Niedziela, 26 maja 2019

Polityka - nr 5 (2437) z dnia 2004-01-31; s. 16

Komentarze

Marek Ostrowski

Davos w czarnych chmurach

Pogłębia się rozziew między sukcesami biznesu a ponurymi nastrojami społecznymi

Logo Światowego Forum Ekonomicznego (WEF) jest co roku takie samo: „Forum zaangażowane w poprawę stanu świata”. I tak od trzydziestu lat. Ale odzywa się coraz więcej poważnych głosów, że świata nie da się naprawić. W każdym razie nie za te pieniądze, jakie dotąd przeznaczano na ten cel.

Szwajcarski zimowy kurort Davos tonie w szpitalnie czystym śniegu. Śnieżnobiałe są chodniki, ubity śnieg posypuje się miejscami białym żwirem, żeby nie psuć dekoracji. Na 5 dni zjeżdża tu kilka tysięcy menedżerów z największych światowych firm, przywódców politycznych, naukowców z prestiżowych uniwersytetów i czołówka organizacji międzynarodowych.

Wachlarz tematów imponuje: od oceny ryzyka biznesu w Rosji po odchudzanie państwa opiekuńczego i odchudzanie nadmiernie otyłych Amerykanów. Od broni masowego rażenia po teorie spiskowe (nawiasem mówiąc omawiał je pisarz Paulo Coelho). Narty, jeśli ktoś jeździ. No i gala w sobotni wieczór. Mimo to biznesmen, typowy „człowiek z Davos”, żyje w ...