POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 42 (2423) z dnia 2003-10-18; s. 90-93

Społeczeństwo / Ludzka twarz kapitalizmu

Ewa Nowakowska

Dawanie ma branie

Czy kapitalista może być zbawiony? Albo, mówiąc mniej groźnie, czy można prowadzić biznes nie tylko w zgodzie z zasadami rynku, ale i etyki? Także w Polsce pytania o społeczną odpowiedzialność firm i ich właścicieli stają się coraz bardziej natarczywe.

W świecie wyznawcy idei odpowiedzialnego biznesu (ang. Corporate Social Responsibility, w popularnym skrócie CSR) stowarzyszają się, organizują międzynarodowe spotkania, wydają czasopisma i książki, wchodzą ze swoimi programami do wyższych uczelni. Tworzą coraz szerszy, choć ciągle elitarny krąg, do którego po prostu wypada aspirować. Odpowiedzialny biznes wyłania się z ich deklaracji jako dobrowolnie przyjęty imperatyw prowadzenia firmy w zgodzie z zasadami etyki i respektem dla środowiska naturalnego oraz dzielenia się zyskami ku pożytkowi społecznemu.

Patrzeć na własne ręce

Na co dzień jesteśmy bombardowani informacjami o bezwzględnym wykorzystywaniu pracowników, o oszustwach finansowych i aferach korupcyjnych, które potwierdzają tylko potoczne opinie, że biznesowi z etyką nie jest po drodze. Nagłośniona medialnie nieprzyzwoitość łatwiej zapada w pamięć niż przykład ofiarności na cele społeczne. W drugim przypadku często rodzą się podejrzenia, co się za tym kryje. Czy relatywnie niewielka ofiarność nie jest zasłoną dymną dla jakiegoś większego oszustwa?

Zawsze były firmy, które rządziły się zasadami przyzwoitości, a&...