POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 1 (2889) z dnia 2013-01-02; s. 48-49

Świat. Ludzie i wydarzenia 2013

Roman Frister

Decydent

Premier Izraela Beniamin Netanjahu to zaprzeczenie współczesnego polityka – mało mówi, dużo robi. Dlatego bez wątpienia jest dziś najpotężniejszym człowiekiem na Bliskim Wschodzie. To on w najbliższej przyszłości zadecyduje o wojnie lub pokoju w regionie.

W tym roku pierwszy raz w historii stosunków między Waszyngtonem a Tel Awiwem prezydent USA odmówił premierowi Izraela spotkania w Białym Domu ze względu na polityykę Beniamina Netanjahu wobec Palestyńczyków. Dwaj kolejni prezydenci Francji, Nicolas Sarkozy i François Hollande, określili go mianem najbardziej niesympatycznego polityka, z jakim rozmawiali. Wielka Brytania i Francja ostrzegły, że zamkną swoje ambasady w Tel Awiwie, jeśli premier Izraela nie zrezygnuje z masowego budownictwa na Zachodnim Brzegu Jordanu. Również izraelska prasa nieustannie trzyma go na celowniku: krytykuje za stagnację w rozmowach z Palestyńczykami, za retorykę wykorzystującą Holocaust do prowokowania wojny z Iranem i za politykę gospodarczą faworyzującą bogatych. Jednak Netanjahu zachowuje stoicki spokój.

Nikt nigdy nie słyszał, by przeklinał, nikt nie widział go uderzającego pięścią w stół. Z podniesioną głową, często przesłoniętą dymem z hawańskiego cygara – bo nie stroni od przyjemności życia – prze do celu bez względu na opinię świata. Doświadczenie służby wojskowej w doborowych jednostkach oraz dwie ...