POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 21 (3161) z dnia 2018-05-23; s. 15-17

Temat tygodnia

Wojciech Szacki

Delfiny w mętnej wodzie

Jarosław Kaczyński jesienią nie wziął teki premiera, wiosną okazało się, że musi przejść operację kolana. Nad polską polityką, rządzącymi, ale też opozycją, zawisło pytanie: „co będzie, gdy prezes przejdzie na emeryturę?”. A nawet jeśli stanie się trochę mniej wszechwładny?

Mniej więcej rok temu polityk z władz PiS, spytany o to, co by się stało z partią w razie odejścia na emeryturę Jarosława Kaczyńskiego, odpowiedział zaskakująco i brutalnie: „Rozejdzie się jak stare gacie”.

Oficjalnie politycy PiS w ogóle o czymś takim jak sukcesja po Kaczyńskim nie myślą. – Zapewniam, że JK nie wybiera się na żadną emeryturę, a wszystkie delfiny czy inne podstarzałe wilczki jeszcze będą musiały sobie długo poczekać – napisał w esemesie zagadnięty o to Joachim Brudziński, człowiek nr 2 w PiS. Sam prezes nieraz zbywał pytania o swój wiek przykładem kanclerza Niemiec Konrada Adenauera, który rządził niemal do dziewięćdziesiątki. Rozmówca POLITYKI wspomina z kolei, że Kaczyński z niejaką satysfakcją śledził pojedynek wyborczy w USA, gdzie w 2016 r. o prezydenturę walczyli starsi od niego Donald Trump i Hillary Clinton.

Jednak dziś, gdy 69-letniego Kaczyńskiego czeka długa rehabilitacja po operacji kolana, powraca zagadnienie konsekwencji jego ...