POLITYKA

Niedziela, 25 sierpnia 2019

Polityka - nr 24 (3063) z dnia 2016-06-08; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Przy-pisy Redaktora Naczelnego

Jerzy Baczyński

Diabelski cyrograf

Naczelnik państwa wykazuje cechy Wielkiego Językoznawcy, a na pewno wielkiego słowotwórcy. Każde publiczne wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego (ostatnio cotygodniowe) przynosi jakieś językowe odkrycia, a to w formie nieoczekiwanych zastosowań i zaskakujących definicji wyrazów i pojęć znanych (np. demokracja, wolność słowa, prawo, sprawiedliwość), a to w formie neologizmów lub związków frazeologicznych, zwłaszcza wzbogacających słownik epitetów polskich. Uciechą tego tygodnia jest „rebelia”, czyli według standardowej definicji „zbrojny bunt przeciw władzy”, przez prezesa odniesiony do sytuacji upadku, wskutek utraty większości parlamentarnej, dwóch rządów koalicyjnych (J. Olszewskiego i J. Kaczyńskiego). Logicznie ta nowa interpretacja powinna się odnosić także np. do upadku koalicyjnego gabinetu Hanny Suchockiej, ale się nie odnosi. Bez odpowiedzi pozostaje pytanie, czy w politologii prezesa rebeliami były też seryjne rozpady rządów, powiedzmy, we Włoszech; jeśli tak, mielibyśmy w tym kraju kilkadziesiąt rebelii, rzecz jasna po usunięciu z definicji elementu „zbrojnego”.

Jednak, jak wiemy, urokiem prezesowego języka ...