POLITYKA

Piątek, 23 sierpnia 2019

Polityka - nr 36 (2209) z dnia 1999-09-04; s. 68-69

Społeczeństwo

Jan Dziadul

Diabły śląskie

Robert Nowak, przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami, uważa, że problem satanizmu ciągle jest u nas lekceważony: - Otwieramy oczy dopiero po spektakularnych zbrodniach. Tymczasem mamy do czynienia z eksplozją satanizmu, szczególnie na Śląsku, w wielkich blokowiskach, wśród zagubionej i zdezorientowanej młodzieży. Satanizm daje im poczucie siły, daje wolność, bo nakazuje: idź i rób co chcesz!

Nowak, były poseł Unii Pracy, twierdzi, że ma dowody na zaszczepienie na nasz grunt wyższych form satanizmu o wiele groźniejszego od domorosłych czcicieli diabła z Rudy Śląskiej: - Można już mówić o satanizmie pokoleniowym. Tworzą go ludzie wykształceni i raczej dobrze sytuowani. W pierwszych tygodniach po dokonanej w marcu zbrodni w bunkrze, kiedy bestialsko zamordowano dwie nastolatki Karinę i Kamilę, w Rudzie Śląskiej i w okolicznych miastach zdewastowano dziesięć cmentarzy. Wcześniej policja przez rok odnotowała sześć przypadków profanacji. Czyżby istotnie nastąpiła eksplozja satanizmu?

- Wyłapaliśmy sprawców dewastacji i okazało się, że żaden wcześniej nie zetknął się z praktykami satanistycznymi - mówi naczelnik Leszek Raczyński. - Jak media zaczęły nagłaśniać mord w bunkrze, oni - dla głupiej zabawy - chcieli udowodnić, że satanizm trzyma się mocno, choć oni nie mają z nim nic wspólnego... Kto to zrozumie?

Policja złapała 18-letniego chłopaka, który czterokrotnie próbował podpalić drewniany koś...