POLITYKA

środa, 27 marca 2019

Polityka - nr 45 (2477) z dnia 2004-11-06; s. 14

Ludzie i wydarzenia

Długi cień Magdalenki

Komendant główny policji Leszek Szreder w ramach obowiązków służbowych oddelegował się do policyjnej szkoły w Szczytnie, aby wkuwać na superprzyspieszonym kursie język angielski. Wywołało to falę spekulacji na temat jego planów zawodowych. W kręgach policyjnych mówi się, że komendant zajął się szykowaniem spadochronu, czyli posady na placówce zagranicznej.

Tymczasem na niższych policyjnych szczeblach trwają czystki. W Komendzie Stołecznej Policji (KSP) odwołano wiceszefa ds. kryminalnych Jana Pola. To konsekwencja rozpoczętego jeszcze za kadencji byłego ministra spraw wewnętrznych Krzysztofa Janika szukania winnych za akcję w Magdalence z marca 2003 r. (dwóch policjantów zginęło, kilkunastu odniosło rany). Postawiono zarzuty: wicekomendantowi Polowi, Grażynie Biskupskiej, wówczas naczelniczce wydziału terroru kryminalnego KSP i Kubie Jałoszyńskiemu, dowodzącemu pionem antyterrorystycznym CBŚ. Zarzuty dotyczą głównie braku planu akcji i niedostatków w nadzorze. Tymczasem plan był sporządzony, chociaż nie przewidywał, że bandyci zdalnie odpalą bombę umieszczoną na tarasie willi, w której się schronili.

Zarzuty postawione funkcjonariuszom stały się podstawą ...