POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 12 (2950) z dnia 2014-03-19; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Świat

Długo bez wieści

Ten lot odmieni lotnictwo pasażerskie – przewiduje Hishammuddin Hussein, malezyjski minister obrony i transportu. Broni się, że przypadek rejsu MH370 z Kuala Lumpur do Pekinu jest absolutnie wyjątkowy i dlatego jego rząd nie potrafił przez 10 dni wyjaśnić, co 8 marca stało się z samolotem, jego 227 pasażerami i 12 członkami załogi. Maszyna była sprawna, latała od 2002 r., spędziła w powietrzu 53 465 godzin, 23 lutego tego roku przeszła rutynowy przegląd techniczny. Ostatni pewny sygnał pokładowe systemy identyfikacji nadały zaraz po opuszczeniu malezyjskiej przestrzeni powietrznej, następnie ktoś na pokładzie systemy celowo wyłączył. Zanim samolot zupełnie znikł z radarów, wojskowi prawdopodobnie przegapili jeszcze, że zszedł z planowego kursu i wrócił nad terytorium Malezji. Nie poderwali myśliwców, których załogi okrągłą dobę dyżurują, by w powietrzu i z bliska sprawdzić zamiary niestandardowo zachowujących się pilotów. Myśliwce nie wystartowały mimo atmosfery wojowniczości panującej w Azji ­Południowo-Wschodniej, która powinna sprzyjać wzmożonej czujności.

Los rejsu MH370 przypomina więc historię z pionierskiego okresu awiacji: samolot przepadł ...