POLITYKA

Wtorek, 23 lipca 2019

Polityka - nr 45 (2628) z dnia 2007-11-10; s. 16-18

Temat tygodnia / Kraj

Janina Paradowska

Do naszej wyspy płynie Nieczysty

Jarosław Kaczyński rzeczywiście dokonał w Polsce zmian. Nie tylko w sposobie rządzenia, także w sposobie odchodzenia.

Nigdy jeszcze po 1989 r. zmiana ekipy nie odbywała się w takiej atmosferze insynuacji odnoszących się do następców. Jeśli już, to raczej atakowano poprzedników. Ze strony urzędu prezydenta nie padały wcześniej tak niejasne wypowiedzi dotyczące desygnowania przyszłego premiera czy sugestie, że prezydent może więcej, niż rzeczywiście może. Nie było na taką skalę pospiesznego sadowienia się na stanowiskach, by przetrwać jeszcze kilka miesięcy, wziąć dwie, trzy dodatkowe pensje, a potem odprawę. Ale najciekawsza jest towarzysząca argumentacja: we wszystkim chodzi o polską rację stanu, gdyż dobra i racji nikt nie reprezentuje lepiej niż PiS. Po niespodziewanej i niezasłużonej porażce może nastąpić już tylko najazd grabieżców, w wersji złagodzonej – putinada, czyli coś, co będzie fasadą demokracji, za którą skryją się praktyki antydemokratyczne, prześladowanie mediów, zapewne inwigilacja partii politycznych. „Na naszej wyspie żyjemy wszyscy śliczni i czyści. Do naszej wyspy płynie Nieczysty, chrapie i sapie” – śpiewano przed laty w Piwnicy pod Baranami. Niestety, odchodzenie PiS od władzy – to ...