POLITYKA

Wtorek, 11 grudnia 2018

Polityka - nr 3 (3) z dnia 2007-12-27; Ludzie Roku 2008; s. 19

Kraj. Waldemar Pawlak

Do trzech razy sztuka?

On sam dorósł do wielkiej polityki, ale sukces zarówno jego, jak i koalicji zależy od tego, czy dorosło do niej także PSL.

Wicepremier zbiera komplementy, że się zmienił i dużo w ostatnich latach nauczył. Ale w politycznej szafie Pawlaka jest wciąż sporo szkieletów.

Trzydziestoletni Pawlak znalazł się w Sejmie kontraktowym (1989–1991) jako przedstawiciel Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, wiejskiej przybudówki Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. We wsi Pacyna wypatrzyli go i zorganizowali mu kampanię wyborczą działacze Związku Młodzieży Wiejskiej, zeteselowskiej młodzieżówki. Waldemar Pawlak prowadził, wraz z rodzicami, 20-hektarowe gospodarstwo. Do dziś mieszka w nim jego formalna żona Elżbieta wraz z najmłodszym synem. Dwoje starszych podążyło za ojcem do Warszawy, tu wspólnie wynajmują mieszkanie.

Kłopotliwi starzy znajomi

Dzięki ZMW młody rolnik i zarazem początkujący dziennikarz „Tygodnika Płockiego” wchodząc do Sejmu w 1989 r. przeistoczył się w polityka, który chłopskie stronnictwo miał odciąć od przeszłości i wprowadzić w nowe czasy. W 1991 r. został prezesem partii. Zaczął zręcznie od zmiany szyldu, ze Zjednoczonego na Polskie Stronnictwo Ludowe, przypisując się do przedwojennej tradycji ruchu ludowego i jego bohatera Wincentego ...