POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 24 (2962) z dnia 2014-06-11; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Świat. Komentarz

Wawrzyniec Smoczyński

Dobra Merkel, zły Obama

To był pierwszy od wielu miesięcy dobry tydzień dla Ukrainy. Od soboty ma prawowicie wybranego prezydenta, na dodatek z silnym mandatem demokratycznym, zdobytym już w pierwszej turze. Jeszcze przed objęciem urzędu Petro Poroszenko dostąpił niezwykłego awansu politycznego – w Warszawie przyjął go prezydent USA, światowi przywódcy doprosili go na obchody rocznicy lądowania aliantów w Normandii, a kanclerz Niemiec umożliwiła Poroszence spotkanie z prezydentem Rosji. To ostatnie ma kluczowe znaczenie, bo tym samym Moskwa uznaje wybory na Ukrainie i sygnalizuje gotowość do rozmów z Kijowem.

Odprężenie w kryzysie ukraińskim to efekt zachodnich sankcji, ale też decyzja Rosji. Putin poczuł presję własnych elit biznesowych, które obawiają się odcięcia od zachodnich rynków finansowych i ograniczenia handlu z Unią. Z drugiej strony doszedł do wniosku, że Normandia to dobra okazja, by wprosić się z powrotem na zachodnie salony, a wybór Poroszenki daje pretekst, by złagodzić agresywne działania wobec Ukrainy. Zachód umiejętnie podzielił się rolami: Barack Obama przez cały pobyt w Europie krytykował Rosję, tymczasem Angela Merkel pojednawczo wyciągnęła do Putina rę...