POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 13 (2186) z dnia 1999-03-27; s. 35-36

Świat

Jacek Poprzeczko

Dobrobyt kontrolowany

W obliczu ciągłej niepewności, czy Polska należy do Wschodu czy do Zachodu, w sukurs przychodzą nam Szwedzi. Przypominają od czasu do czasu, że Polskę zaliczyć też można do Europy Północnej. - Widzimy wasz kraj jako przyszłą elitę - mówi premier Göran Persson.

- Północna część kontynentu będzie odgrywać ważną rolę w Europie przyszłości, a Polska jako motor rozwoju rejonu bałtyckiego może mieć znaczenie większe niż Niemcy.

Oceniamy, że kraje nadbałtyckie w ciągu najbliższych 20 lat będą najszybciej rozwijającym się obszarem europejskim - mówi sekretarz stanu Lars Danielsson.

Szwecja zdecydowanie popiera poszerzenie Unii Europejskiej o kraje ze swego sąsiedztwa, co daje jej szanse na zwiększenie wpływów politycznych i gospodarczych. Po wydobyciu się z kryzysu ekonomicznego, który dotknął ją na początku lat 90., po przystąpieniu do Unii Europejskiej w 1995 r., stara się na nowo zdefiniować swą tożsamość polityczną.

Przez długie lata był to kraj należący do ścisłej czołówki najbogatszych, dowodzący swym przykładem, że można godzić zamożność z egalitaryzmem i niebywale rozwiniętym systemem opieki społecznej. Na tym właśnie polegał słynny "szwedzki model": pełne zatrudnienie, szybki wzrost gospodarczy, demokratyczne państwo dobrobytu, otaczające swych obywateli wszechstronną opieką. Prócz siły ekonomicznej to liczące kilka milionów ludzi państwo opierało swe wpływy o globalnym zasięgu na neutralnej, czyli pozwalającej oddziaływać w obie strony, pozycji między Wschodem i Zachodem, na szczodrej pomocy gospodarczej udzielanej krajom Trzeciego Świata i międzynarodowym organizacjom ...