POLITYKA

środa, 21 listopada 2018

Polityka - nr 48 (2532) z dnia 2005-12-03; s. 78-79

Nauka / Inteligentne domy

Grzegorz Rogóż

Dobry cieć na procesorach

Co zamożniejsi nabywcy domów i mieszkań domagają się dziś inteligentnych instalacji. Na co mogą liczyć?

Idea inteligentnego domu jest na ogół wykpiwana. Bezduszność tej koncepcji i uzależnienie od wszechobecnej techniki są argumentami przeciw sterowanym automatycznie urządzeniom. Takie podejście świadczy jednak o nieznajomości rzeczy. Chodzi o to, by technika ułatwiła życie, pozwoliła obniżyć wydatki i podnieść poziom bezpieczeństwa.

Inteligentny dom nie jest dla wszystkich, bo zawiera elementy, które kosztują więcej niż te standardowe w przeciętnym mieszkaniu (patrz ramka). Marcin Klepacz i Piotr Ruszniak, właściciele warszawskiej firmy zajmującej się inteligentnymi instalacjami, opowiadają, że po każdym spotkaniu z nowym klientem sięgają po listę najbogatszych Polaków. I często znajdują na niej przed chwilą poznanego biznesmena. Inteligentny dom nie jest jednak rozwiązaniem tylko dla milionerów. W ciągu ostatnich pięciu lat takie systemy stały się popularne w Europie, również w Polsce. Najlepszym tego dowodem są deweloperzy, którzy coraz częściej zamawiają takie instalacje do niektórych osiedli.

Najpopularniejszym systemem w Europie jest EIB (European Installation Bus). Projekt ten został wdrożony w 1990 r. przez kilku ...

Ile to kosztuje

W domu o powierzchni 250 m kw. zwykle mamy około 50 klasycznych włączników, co kosztuje 1,5-2 tys. zł. Ten sam dom wyposażony w inteligentny system potrzebuje około 13 paneli EIB, za które w sumie trzeba zapłacić 5-15 tys. zł (w zależności od producenta i funkcjonalności). Dodatkowym kosztem (15-20 tys. zł) są także elementy centralnego punktu instalacji, wykonujące zaprogramowane zadania. Kolejnych kilka tysięcy trzeba przeznaczyć na specjalistyczne czujniki: pogodowe, wykrywacze ruchu, dymu, ulatniającego się gazu itp. Warto też pamiętać, że uruchomienie systemu przez fachowy personel kosztuje 10-15 proc. wartości instalacji. Inteligentny dom nie jest więc jeszcze propozycją dla wszystkich. Ale w miarę upowszechniania się tej idei, a co za tym idzie – wydłużania serii produkcyjnych poszczególnych elementów, systemy będą tanieć.