POLITYKA

środa, 21 listopada 2018

Polityka - nr 1 (2686) z dnia 2009-01-03; s. 21-24

Kraj

Jarosław MakowskiKrzysztof Burnetko

Dobry kandydat, ale...: Abp Henryk Muszyński

Nowy prymas będzie – mocą tradycji – ważną postacią nie tylko w polskim Kościele, ale też w kraju. Kto nim zostanie?

Przez ostatnie 27 lat tytuł prymasa Polski należał do kard. Józefa Glempa. Na życzenie papieża Benedykta XVI będzie się on nim szczycił do 80 roku życia. Odda go więc w grudniu 2009 r. Więcej: zgodnie z sięgającą XV w. tradycją godność ta zostanie na powrót przypisana biskupowi stojącemu na czele archidiecezji gnieźnieńskiej. Bo jedynie taktyka Watykanu wobec komunistycznej władzy sprawiła, że w 1946 r. funkcję prymasa czasowo (pro hac vice) powiązano z osobą metropolity warszawskiego.

Dziś metropolitą gnieźnieńskim jest abp Henryk Muszyński. To on powinien więc zostać kolejnym prymasem Polski. Ale pytany, czy ma szansę uzyskać ten zaszczytny tytuł, odpowiedź zaczyna zwykle od zastrzeżenia: Najpierw muszę dożyć.

Znawcy kościelnych kuluarów dodają jeszcze inne warunki. Abp Muszyński stanowisko ordynariusza diecezji już piastuje przecież dłużej, niż przewiduje to prawo kanoniczne. Gdy pół roku temu skończył 75 lat, zwyczajowo złożył rezygnację na ręce papieża. Benedykt XVI miał poprosić go jednak o kontynuowanie posługi co najmniej przez dwa lata, wedle ...