POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 42 (2474) z dnia 2004-10-16; s. 68-70

Kultura / Gdzie jest Havel?

Aleksander Kaczorowski

Dobry wojak zmiękł

Mieszka w Portugalii, podobno coś pisze. Wkrótce przyjeżdża do Warszawy na festiwal „Filmy pod specjalnym nadzorem”. Ale chyba już nie chce naprawiać świata – ani jako polityk, ani jako pisarz.

To już prawie dwa lata, jak Vaclav Havel przestał być prezydentem Czech. Prasa wspomina o nim rzadko, nie pokazuje go telewizja, a i on sam nie zabiera głosu w żadnej absorbującej współczesny świat sprawie – czy to wojny w Iraku, czy to wyborów w USA, przyszłości rosyjskiej demokracji czy choćby Unii Europejskiej. Gdyby nie to, że jego nazwisko pojawia się wśród autorów rozmaitych listów otwartych, publikowanych od czasu do czasu na łamach europejskich gazet, można by dojść do wniosku, że Havel – po 12 latach spędzonych w pierwszej lidze światowej polityki – przepadł bez śladu.

Ale przecież nie tylko o politykę chodziło. W 1989 r. Havel, dramaturg i eseista, więziony za przekonania przez reżim komunistyczny, stał się dla całego świata uosobieniem i symbolem zmiany, jaka dokonała się wraz z obaleniem żelaznej kurtyny w Europie Wschodniej. Ten 53-letni przywódca czeskiej opozycji, który jeszcze w październiku 1989 r. siedział, niczym Dobry Wojak Szwejk, w areszcie na praskim Pankracu, dwa miesią...

Vaclav Havel (1936 r.) – pisarz i dramaturg, działacz opozycji demokratycznej, były prezydent Czechosłowacji i Czech (do lutego 2003 r.). Pochodzi ze znanej rodziny praskich przedsiębiorców. Debiutował jako poeta na łamach prasy literackiej w 1955 r., od 1960 r. związany z praskim Teatrem na Balustradzie (Divadlo Na Zabradli). Po inwazji wojsk państw Układu Warszawskiego w sierpniu 1968 r. jego sztuki znalazły się na indeksie, a on sam pracował jako robotnik w browarze. Był jednym ze współzałożycieli ruchu praw człowieka Karta 77; kilkakrotnie aresztowany za działalność opozycyjną, w więzieniu spędził w sumie pięć lat. Jesienią 1989 r. stanął na czele aksamitnej rewolucji, a w grudniu 1989 r. został prezydentem Czechosłowacji. Prezydent Republiki Czeskiej w latach 1993–2003.

Czeski film – spotkanie po latach

Termin „czechosłowacka nowa fala” nie określa żadnego jednolitego kierunku czy ruchu, jakim był na przykład włoski neorealizm. Dotyczy raczej szerokiego kręgu filmowców, którzy – mniej więcej w latach 1963–1969 – w podobny sposób odbierali świat, a konkretnie czechosłowacką rzeczywistość rozpadającego się socjalizmu. Łączyło ich zbliżone wyobrażenie tego, czego twórca oczekuje od siebie i społeczeństwa. Członkami kręgu byli przeważnie absolwenci praskiej szkoły filmowej FAMU: m.in. Věra Chytilová, Miloš Forman, Jiří Menzel, Jan Němec, Ivan Passer, a spośród twórców słowackich także Štefan Uher i Juraj Jakubisko. Odrzucając socrealistyczne stereotypy reżyserzy ci przyglądali się zarówno „zwykłemu człowiekowi” (takiemu jak robotnica Andula desperacko starająca się uciec z „raju” socjalistycznej fabryki w „Miłości blondynki”) jak i intelektualiście obarczonemu zawsze jakąś traumą przeszłości (np. bohaterowi „Żartu” – osamotnionemu i zgorzkniałemu Ludvíkowi Jahn, który z powodu antypartyjnego wystąpienia spędził sześć lat w komunistycznym łagrze). Wychodząc poza linię posłusznej i skostniałej kinematografii socjalistycznej, filmowcy stali się nie tylko sprawnymi rzemieślnikami, ale również ambitnymi indywidualnościami na podobieństwo autorów francuskiej nowej fali z końca lat pięćdziesiątych.

W czasie warszawskiego przeglądu przypominającego dorobek nurtu (początek 18 października) zostanie pokazanych 50 filmów fabularnych i blisko 30 dokumentów oraz etiud studenckich. Wiele obrosłych legendą dzieł nigdy dotąd nie była prezentowana w Polsce. Jednocześnie w dziesięciu miastach (Kraków, Katowice, Toruń, Poznań, Wrocław, Szczecin, Gdańsk, Lublin, Łódź, Gliwice) zostanie przedstawiony zestaw obejmujący dziesięć najważniejszych tytułów czechosłowackiej nowej fali, od „Miłości blondynki” Miloša Formana po „Pociągi pod specjalnym nadzorem” Jiřiego Menzla.