POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 46 (2219) z dnia 1999-11-13; s. 30-32

Kraj

Ewa Winnicka

Dogonić ośmiornicę

Biuro do walki z przestępczością zorganizowaną od roku podległe jest wyłącznie Komendzie Głównej Policji. Ma być polskim odpowiednikiem FBI. To działa! - cieszą się w Komendzie. Łodź, Gdańsk, Rzeszów - przestępcze siatki pękają jak na zamówienie. Ale polskie prawodawstwo wciąż sprzyja szarej strefie przestępczej.

Modelowy policjant z wydziału do spraw przestępczości ma 35-40 lat, zazwyczaj wykształcenie prawnicze i poważną wiedzę ekonomiczną. Znajduje się w 9 grupie policyjnego zaszeregowania, co oznacza, że dostaje na rękę ok. 2 tys. zł. Jest właśnie po rozwodzie.

  • Planowe łamanie prawa
  • Wejście gangu

- Do rozwodu dochodzi, gdy na piątek umawiasz się z żoną w jakiejś sprawie, a w czwartek w nocy dostajesz telefon, że rano masz zameldować się w Koszalinie, bo akurat tam ma być zatrzymanie przestępców. Nie wracasz przez następne 7 dni, a taka sytuacja powtarza się kilka razy na kwartał - tłumaczy Krzysztof, oficer z południa Polski. Nieliczni z pełną rodziną zawdzięczają to wyjątkowej wyrozumiałości żon. W dobrym miesiącu oficer z Pezetu spędza w miejscu zameldowania 10 dni. Honorowy Pezetowiec zawsze ściga się z funkcjonariuszem UOP, ponieważ obaj chodzą tymi samymi ścieżkami. - UOP-owcy są zbyt pewni siebie, zarabiają więcej, ale za to nie mają efektów - wyjaśnia Grzegorz, oficer z Gdańska.

W kraju mamy 1400 policjantów-specjalistów od ...