POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 1 (2536) z dnia 2006-01-07; s. 12

Raport / Horoskop 2006

Dokąd zajdziemy na mundialu?

Od 9 czerwca do 9 lipca najważniejsza będzie piłka nożna. Nawet papież Benedykt XVI, który sam jest kibicem, postanowił z powodu mistrzostw świata zmienić termin planowanej wizyty w Polsce (z czerwca na maj). Co dobrze świadczy o papieskim poczuciu rzeczywistości: nie można bowiem mieszać spraw boskich i piłkarskich.

Jest zapewne wiele przesady w twierdzeniu, że futbol to też religia, ale z całą pewnością to najbardziej wciągająca gra, jaką wymyśliła ludzkość. Wprawdzie pojawiają się ostatnio narzekania, że piłki mamy już trochę za dużo, bo w telewizji wciąż, a to nudne (przynajmniej w pierwszej fazie) mecze Ligi Mistrzów, a to rozmaite eliminacje, ale mundial jest raz na cztery lata. Wszystkie inne rozgrywki i hierarchie piłkarskie przestają się liczyć, zaczyna się gra o najwyższą stawkę. Gra globalna, śledzona na żywo przez miliardy kibiców na całym świecie.

Mistrzostwa przypominają dawne turnieje rycerskie: zjeżdżają się najwięksi mocarze, by pokazać, na co ich naprawdę stać. Przestają grać dla siebie, grają dla swego kraju. Nie wszystkim gwiazdorom to ...