POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 11 (2443) z dnia 2004-03-13; s. 31-33

Kraj / Jak zapłacić lekarzowi

Ryszarda Socha

Doktor Judym i doktor Wziątek

Pani A. chce, żeby męża operował wybrany przez nią lekarz. Ale dlaczego – zastanawia się – nie mogę legalnie zapłacić w kasie szpitala? Dlaczego system zmusza nas do dawania łapówek?

Eksperci ubezpieczeniowi zwracają uwagę na fakt, że Polacy niezbyt chętnie wydają pieniądze na dobrowolne ubezpieczenia, których efekty mogą się przydać być może raz na kilka–kilkanaście lat. Są natomiast skłonni wydać nawet dużą sumę, jeśli choroba już jest. I wtedy pojawia się problem, jak je dać, aby nie naruszyć moralności własnej i lekarza? Wciąż nie ma jasnych mechanizmów, które pozwoliłyby służbie zdrowia legalnie wchłonąć pieniądze, które pacjenci i ich rodziny są skłonni wydać na leczenie. Nie można wykluczyć, że część pacjentów woli wręczać kopertówki, niż płacić legalnie, bo jest przekonana, że łapówki lepiej działają, ale wiele osób łapówkami się brzydzi. I ci są bez wyjścia. Kwitnie za to szara i półszara strefa.

W statystykach naczelnego rzecznika odpowiedzialności zawodowej lekarzy – korporacyjnego odpowiednika prokuratora – jest wyodrębniona rubryka „korzyść materialna”. W pierwszym półroczu 2003 r. na łączną liczbę 1060 spraw tylko 14 dotyczyło przyjmowania łapówek. Rzecznicy rozpatrzyli 11 spraw z tej kategorii, z czego ...

Dają ibiorą

Skala zjawiska łapownictwa w służbie zdrowia została dość wiarygodnie rozpoznana 3 lata temu, kiedy Fundacja im. Stefana Batorego zleciła CBOS przeprowadzenie badania. Z raportu wynikało, że co trzeci Polak w ciągu 10 lat dał prezent, łapówkę czy dowód wdzięczności pracownikowi służby zdrowia. Co dziesiąty pacjent deklarował wydatek od 500–1000 zł, a 2 osoby na 1000 przyznały się do kwoty 10 tys. zł. Pacjenci twierdzili, że płacą za troskliwą opiekę, za operację, za przyjęcie do szpitala, za ominięcie kolejki do drogich i deficytowych badań. Połowa wręczała prezent lub kopertę przed leczeniem. 8 proc. zrobiło to na żądanie lekarza, a 20 proc., bo dano im do zrozumienia, iż tego się od nich oczekuje, najwięcej – 38 proc. działało pod presją przeświadczenia, że tak załatwia się podobne sprawy.

Po drugiej stronie – zaledwie 11 proc. ankietowanych lekarzy potwierdziło fakt, że pacjenci próbują im wręczać prezenty, a tylko 5 proc., że pieniądze. Większość medyków (86 proc.) za dopuszczalne uznało przyjęcie prezentu po zakończeniu leczenia, połowa była zdania, że prezent może mieć formę gotówki.