POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 51 (2634) z dnia 2007-12-22; s. 130-134

Nauka

Adam Zubek

Dolina pięciu skarbów

Na polskich zboczach Śnieżnika rodzą się trzy wartkie strumienie: Kamienica, Kleśnica i Wilczka. Ich głębokie doliny mają swoje tajemnice, ale tylko Kleśnica odsłoniła prawdziwy sezam.

Jest na mapie naszego kontynentu niewidoczna linia, biegnąca od Gibraltaru po północny Ural. Oddziela wody spływające do mórz południowych od wód spływających do mórz północnych i zachodnich. To kręgosłup Europy. Jednym z centralnych jego członów jest Masyw Śnieżnika – najwyższej góry Sudetów Wschodnich.

Przez ładnych parę lat w jej cieniu skrywała się jedna z najlepiej strzeżonych dolin w polskich górach. Nawet gdy w 1953 r., sprzed rampy obiektu o nazwie Rudnik Kopalina, odjechał ostatni transport z wydobywanymi tam skarbami, nadal lepiej było nie mówić o tym miejscu. Wydawało się, że Kletno i dolina rzeczki Kleśnicy pozostaną najbardziej zapomnianym miejscem w Sudetach. A przecież od wieków dolina ta przyciągała poszukiwaczy skarbów. Bo też od wieków, co jakiś czas, ujawniała kolejne tajemnice.

Cenniejszy niż złoto

Skarb wywieziony w 1953 r. został przeładowany na stacji Stronie Śląskie do pociągu towarowego, który pod specjalnym nadzorem pojechał na ...

Załączniki

  • [Mapa]

    [Mapa] - JR