POLITYKA

Czwartek, 21 lutego 2019

Polityka - nr 13 (3104) z dnia 2017-03-29; s. 18-20

Polityka

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Dostawcy godności

Partia Kaczyńskiego daje ludziom to, czego nie dostarcza opozycja: poczucie godności i dumy. To stwierdzenie ma już status oczywistości nie tylko w oczach entuzjastów PiS, ale też niektórych jego przeciwników. Co to znaczy?

Po przegranej batalii brukselskiej PiS ratunkowo uruchomił z całą mocą swój znany przekaz o tym, że zawsze broni polskiej godności, że ta nie ma ceny i nie podlega negocjacjom. Godność jest wartością bezwzględną i jej ochrona pozwala widzieć zwycięstwa, triumfy i satysfakcje tam, gdzie inni widzą porażkę i wstyd. Żeby było zabawniej, pisowskie media czyniły wygibasy interpretacyjne (część jednak była trochę zakłopotana), by porównać gesty premier Szydło w Brukseli do gestu Kozakiewicza, zapominając, że polski tyczkarz w spektakularny sposób kwitował swoje zwycięstwo, a nie klęskę.

Wbrew faktom prezes Kaczyński jeszcze raz przedstawia swoją formację z pozycji moralnych wyżyn, jako odwrotność małej, sprzedajnej i niehonorowej opozycji. Ta gierka jest wielokrotnie powtarzana, niemniej wciąż zadziwiająco politycznie skuteczna. Przyjrzyjmy się jej bliżej.

Niemal wszyscy powtarzają, że PiS „karmi polską duszę”, że daje więcej w sferze wartości, niż mają do zaproponowania środowiska liberalne, że docenia wagę symboli i religii, dostrzega znaczenie historii i dumy narodowej. Bardzo rzadko ...