POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 3 (2739) z dnia 2010-01-16; s. 54-56

Kultura

Mariusz Czubaj

Dotyk Ręki Tajemnic

W „Zaginionym symbolu” – powieści Dana Browna, która właśnie ukazuje się po polsku – profesor Robert Langdon znów zwycięża w pojedynku z szaleńcami poszukującymi tajemnej mocy. Czy również autor książki tym razem tryumfuje?

Kilkanaście godzin z życia Roberta Langdona wygląda następująco. W pewien niedzielny poranek ten profesor Harvardu i światowej sławy specjalista w zakresie odczytywania symboli, znaków i wiedzy na temat tajnych stowarzyszeń otrzymuje szczególne zaproszenie. Na prośbę swojego przyjaciela i mentora Petera Solomona ma udać się tego samego dnia do Waszyngtonu, by na Kapitolu wygłosić wykład dotyczący masońskiej symboliki ukrytej w budynkach amerykańskiej stolicy.

Langdon przybywa na miejsce i wówczas okazuje się, że nikt o żadnym wykładzie nie słyszał. Profesor odbiera dziwny telefon, tajemniczy rozmówca informuje uczonego, że ten nie przypadkiem został zwabiony do Waszyngtonu. Tu bowiem znajduje się ukryty portal, prowadzący do jednej z najściślej strzeżonych tajemnic w dziejach ludzkości. Nie mija wiele sekund, a nasz bohater dostrzega odciętą ludzką rękę wskazującą na kopułę rotundy Kapitolu. Na jednym z palców znajduje się pierścień przedstawiający feniksa oraz liczbę 33 – znak najwyższego masońskiego wtajemniczenia. Langdon nie ma wątpliwości: ta dłoń należała do ...

Klony Browna

Pośród licznych klonów „Kodu Leonarda da Vinci” (thrillera spiskowo-historycznego) wymienić można cztery odmiany. Pierwszą jest thriller miejsca, jak „Bramy templariuszy” Javiera Sierry, który dowodzi, że templariusze posiedli wiedzę o szczególnych miejscach na ziemi, umożliwiających kontakt z siłami wyższymi. Odmiana druga to thriller postaci. Tu bohaterem jest wybitna postać historyczna rozwiązująca zagadkę kryminalną. Np. Dante Alighieri w „Klątwie mozaiki” Giulio Leoniego. Kolejną wersję stanowi thriller sekt, reprezentowany przez powieść Jorge Molista „Zdrada. Katarzy kontra Strażnicy Świątyni”. Wreszcie odmiana najambitniejsza: thriller historii alternatywnych. Tu ciekawym przykładem jest „Objawienie” Didiera van Cauwelaerta. Fabuła odwołuje się do objawienia, jakiego w grudniu 1531 r. doświadczył Juan Diego. Obraz Matki Boskiej z Gwadelupy utrwalił się na tulmie azteckiego Indianina, a dziś tunika ta uważana jest za jedną z najcenniejszych relikwii chrześcijańskich.

Fanom literatury postbrownowskiej proponujemy także: „Bractwo świętego całunu” oraz „Glinianą Biblię” Julii Navarro, „Ostatniego templariusza” Raymonda Khoury’ego, „Labirynt” Kate Mosse, „Imprimatur” oraz „Secretum” Rity Monaldi i Francesco Sortiego, „I odpuść nam nasze winy” Romaina Sardou oraz „Historyka” Elizabeth Kostovej.