POLITYKA

Niedziela, 25 sierpnia 2019

Polityka - nr 36 (2468) z dnia 2004-09-04; s. 62-63

Kultura / Didżeje

Tomasz Michniewicz

Drapią, miksują, królują

Podczas ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich ceniona islandzka piosenkarka Björk zaśpiewała jeden utwór, natomiast aż dwie godziny występował Tiësto, uznawany za jednego z najlepszych didżejów świata. Skąd się bierze ten kult didżejów, którzy często tylko odtwarzają cudze utwory?

Występy najsławniejszych didżejów zapowiadane są jak koncerty i otacza je atmosfera wielkiego wydarzenia. Didżeje weszli do kategorii wannabes, czyli profesji, o których się marzy, będąc nastolatkiem.

Didżej nie jest muzykiem w tradycyjnym znaczeniu. Odpowiada jedynie za oprawę muzyczną wieczoru. Przynosi do klubu walizkę płyt i używa ich w wybranej przez siebie kolejności. Oczywiście nie jest to zwykłe puszczanie, identyczne z odtwarzaniem kolejnych utworów z płyty. Podstawowym zajęciem didżeja podczas imprezy jest miksowanie – przechodzenie z utworu na utwór w taki sposób, by nie było chwili przerwy. Didżeje zwalniają więc poszczególne utwory lub je przyspieszają, żeby wyrównać tempa nagrań, które chcą połączyć. Następnie nakładają na siebie rytmy obu ścieżek, by zlały się w jeden i w końcu płynnie przechodzą z jednej płyty na drugą.

Czasami didżej ingeruje w integralność kompozycji, dodając nową ścieżkę basu czy perkusji albo obcinając wysokie tony. ...

Mistrzowie świata

Pierwsza piątka tegorocznej listy najlepszych didżejów świata miesięcznika „DJ’s Magazine”:

Tiësto (muzyka: trance) – 35-letni Holender, właściciel wytwórni Black Hole. Obok działalności didżejskiej zajmuje się również produkcją i remiksowaniem cudzych utworów. Wydał dwa autorskie albumy i 15 miksów/składanek. Po raz drugi z rzędu uznany za najlepszego didżeja świata.

Paul van Dyk (trance) – Niemiec, 32 lata, współzałożyciel wytwórni Vandit Records. Zdobywca tytułów: Best Music Maker (przyznawany przez „DJ's Magazine”), Best International DJ (brytyjskie Music Awards) oraz Man Of The Year („Mixmag”). Producent i remikser. Wydał sześć autorskich albumów, w tym ścieżkę do meksykańskiego filmu „Zurdo”.

Armin van Buuren (trance) – 27-letni Holender. Również producent i remikser (wydał pięć płyt-miksów, jeden album autorski i kilkadziesiąt remiksów). Jest założycielem Armady – wytwórni, agencji bookingowej i menedżerskiej w jednym. Prowadzi autorski program radiowy „A State Of Trance” w rozgłośni ID&T.

Sasha (house) – prawdziwe nazwisko Alexander Coe. Walijczyk, 34 lata, przez długi czas był najlepiej opłacanym didżejem świata. Oczywiście, jak wszyscy najlepsi, również producent i remikser. Pierwszy didżej, który znalazł się na okładce miesięcznika muzycznego „Mixmag”. Napisał muzykę do kultowej gry komputerowej „Wipeout 3”.

John Digweed (house) – 34-letni Anglik. Wieloletni współpracownik didżeja Sashy – są współautorami znanej serii kompilacji „Northern Exposure”. Prowadzi wytwórnię Bedrock, klub o tej samej nazwie oraz autorską audycję w brytyjskiej rozgłośni KISS 100 FM.