POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 32 (3122) z dnia 2017-08-09; s. 71

Kultura / Kawiarnia Literacka

Jacek Dehnel

Dren

Dzień po ostatnich wyborach parlamentarnych sporo tych komentarzy, szydzących z histerycznych lewaków, komentarzy typu: No i co, pakujecie walizki? Łatwo było lamentować na fejsie, ale jak przyszło co do czego, to zostaniecie w Polsce. Co, świat się jakoś nie zawalił? Tak, fejsowe lamenty to gatunek literacki często posługujący się hiperbolą – ale po półtora roku widzę, jak wiele się zmieniło. To nie rewolucja, żeby uciekać z jednym tobołkiem; ludzie szykują sobie miejsca, planują, załatwiają posady. Ale drenaż działa.

Jasne, działał już wcześniej: troje moich najbliższych przyjaciół z czasów liceum i studiów układa sobie życie poza Polską (jedno wróciło teraz na trochę i żałuje, pewnie zaraz wyjedzie). Ale jakże to nabrało tempa. Znajoma pisarka załatwiła sobie i swoim dzieciom prawo do pobytu w Kanadzie. Znajoma rzeźbiarka cieszy się, że z dzieciństwa (rodzice należeli do fali emigracji stanu wojennego) ma australijski paszport. X, wybitny młody naukowiec, nadzieja instytutu, niby tu robi habilitację, ale dostał dwuletni staż w ...

Jacek Dehnel – pisarz (m.in. powieści „Saturn”, „Lala”, „Matka Makryna”), poeta, tłumacz (Larkin, Verdins) i malarz. Zajmuje się zbieractwem i łowiectwem (gratów), prowadzi blog poświęcony międzywojennemu tabloidowi kryminalnemu „Tajny Detektyw”, nie prowadzi samochodu. Decyzją Rady Języka Polskiego został Młodym Ambasadorem Polszczyzny. Właśnie ukazała się jego nowa powieść „Krivoklat”.