POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 30 (2514) z dnia 2005-07-30; s. 41

Gospodarka / Biura podróży

Paweł Wrabec

Drobnym druczkiem

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów alarmuje: biura podróży i firmy ubezpieczeniowe nagminnie podsuwają turystom do podpisania niekorzystne dla nich i sprzeczne z prawem umowy. Dlatego radzimy, na jakie zapisy zwracać uwagę i jak się nie dać nabić w butelkę.

Tego lata Piotr Jeziorowski nie pojedzie na wakacje. Nie ma pieniędzy ani czasu. Musi spłacać długi, w jakie popadł podczas zimowego wyjazdu w Alpy, i prowadzić negocjacje z firmą ubezpieczeniową, która teoretycznie zapewniała mu ochronę. Dziś wie, że była to ochrona dość iluzoryczna. Kiedy jednak szusował w marcu po alpejskich stokach, czuł się bezpiecznie. Pech chciał, że przewrócił się i zerwał wiązadła w nodze. Szybko udzielono mu pierwszej pomocy. Gdy tylko oprzytomniał – zgodnie z instrukcją – zadzwonił do centrum alarmowego swojej firmy ubezpieczeniowej i poinformował o wypadku.

– Powiedzieli mi, że oddzwoni ich przedstawiciel i poinformuje na temat dalszego leczenia. Przedstawiciel oddzwonił dopiero po kilku godzinach.

– Wyłem z bólu, a on spokojnie prowadził wykład na temat refundacji i sumy ubezpieczenia, zamiast powiedzieć, gdzie mam jechać i co robić – wspomina Jeziorowski. Ból już wtedy był nie do zniesienia, więc musiał zrezygnować z pierwotnego pomysłu szybkiego powrotu do kraju i szukać ratunku w austriackim szpitalu. Okazało ...

Biuro podróży w umowie nie ma prawa:

Zastrzec sobie możliwości jednostronnej zmiany umowy (zwłaszcza ceny) bez uzasadnionej przyczyny. Powodem uzasadnionej zmiany cen może być np. wzrost opłat urzędowych, cen biletów lotniczych. Ale uwaga, biuro nie ma już prawa żądać dopłaty, jeśli do wyjazdu zostało mniej niż 20 dni. Tymczasem wiele firm zastrzega sobie prawo do zmiany cen nawet na tydzień przed wylotem.

Wyłączać lub ograniczać swoją odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie świadczeń. Powołując się na ten zapis, biura odmawiają wypłaty rekompensaty za brak wycieczki umieszczonej w programie lub za to, że hotel był w gorszym standardzie.

Ograniczać konsumentom możliwości skutecznego dochodzenia roszczeń. Biura bezprawnie ograniczają czas, w jakim można składać reklamacje, do 24 godzin licząc od zakończenia imprezy. Takie ograniczenie jest bezprawne.

Zastrzegać, że ewentualne spory rozstrzygać będzie sąd właściwy dla siedziby organizatora wyjazdu. Może to oznaczać, że mieszkaniec Suwałk musi procesować się np. w Krakowie.