POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 37 (2671) z dnia 2008-09-13; Polityka. Sztuka Życia; s. 3

Drodzy Czytelnicy

Żyjemy w czasach wyboru. Konieczność wybierania dotyczy niemal każdej sfery życia: od idei po rzeczy codziennego użytku. Jesteśmy w stanie kilka razy w życiu zmienić miejsce zamieszkania, kilka razy w roku odbyć podróż do innego kraju, kilka razy dziennie spadają na nas bomby informacyjne, zmuszające do selekcji tego, co ciekawe, istotne, cenne. Jesteśmy wolni w sferze obyczajowości, stylu życia. Ale to właśnie nieograniczona niemal rozmaitość możliwości sprawia, że człowiek rozumny pragnie nie tylko intelektualnej asekuracji, ale i praktycznej rady: jak lepiej żyć?

W Polsce rośnie grupa osób, dla których jakość ich własnego życia ma zasadnicze znaczenie. Nie chodzi tu, oczywiście, o materialny standard, choć przecież to też nie jest bez znaczenia. Jednak kiedy – jak ująłby to psycholog – elementarne potrzeby są zaspokojone, człowiekowi zaczyna chodzić o głębiej rozumianą jakość egzystencji. Interesują go jego własne doznania i emocje, chce zadbać o jakość relacji z innymi. Poszukuje pasji i radości. Słowem: próbuje rozumieć i układać swoje własne życie.

To ...