POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 33 (2667) z dnia 2008-08-16; s. 34-39

Raport

Wawrzyniec Smoczyński

Droga do autostrad

Jak inni zrobili to, co się ciągle nie udaje w Polsce. Historia budowy autostrad jest równie ciekawa co pouczająca.

7 lipca 1919 r. spod Białego Domu ruszyła kolumna ciężarówek. Trzystuosobowy konwój US Army dostał prosty rozkaz: przejechać na drugą stronę Stanów Zjednoczonych. Podróż okazała się koszmarem. Asfalt, jeśli w ogóle był, kończył się na rogatkach miast, wiele stanów nie miało nawet bitych dróg, auta grzęzły na przemian w błocie i ruchomych piaskach, a przeprawy przez rzeki, góry i pustynie były dla samochodów zabójcze. Przejazd z Waszyngtonu do San Francisco trwał 62 dni, konwój zniszczył po drodze 44 mosty, 21 żołnierzy zostało rannych, a 9 pojazdów w ogóle nie dotarło do celu.

Wśród uczestników był młody porucznik Dwight D. Eisenhower. Tamta podróż tak bardzo wryła mu się w pamięć, że w 1956 r., już jako prezydent USA, zarządził budowę autostrad międzystanowych. Dwa lata temu, w 50 rocznicę tamtej decyzji, z San Francisco ruszył konwój w drugą stronę, z prawnukiem Eisenhowera na pokładzie. Do Waszyngtonu dojechał w 12 dni, ale gdyby nie festyny pamiątkowe ...

Beton czy asfalt?

Nim w 1824 r. na paryskich Champs-Elysées położono pierwszy asfalt (położono dosłownie, bo nawierzchnia ta była początkowo układana w płytach), większość dróg w Europie była pokryta tzw. makadamem, czyli nawierzchnią z kruszonego kamienia (tłucznia), nazwaną tak od nazwiska jej wynalazcy Szkota Johna Loudona McAdama. Tłuczeń dobrze sprawdzał się pod kopytami koni i kołami powozów, ale automobil, pędzący z zawrotną prędkością 30 km na godzinę, zamieniał drogę w jeden wielki tuman kurzu (stąd gogle dla kierowców i wyrażenie: pojechał, aż się kurzyło). Pierwsze rozwiązanie podsunęli Brytyjczycy, zalewając makadam smołą, z czego z czasem narodzi się technika asfaltowania dróg. W drugiej połowie XIX w. zaczynają się też eksperymenty z nawierzchniami z betonu. W latach 30. do budowy autostrad wybierają go zarówno Włosi, jak i Niemcy, a później także Amerykanie – głównie ze względu na to, że nie wymaga tak pracochłonnych podkładów jak asfalt. W większości krajów w zależności od potrzeb stosuje się dziś obie nawierzchnie.

Architekci w cieniu dyktatorów

Pierwszą europejską autostradę zaprojektował włoski inżynier i przedsiębiorca Piero Puricelli (1883–1951). Lombardzka Autostrada Jezior zainspirowała całe pokolenie konstruktorów, którzy powielali rozwiązania Puricellego w swoich krajach. W latach 30. promował u Hitlera pomysł eksterytorialnej autostrady przez Polskę z Rzeszy do Prus Wschodnich. Głównym budowniczym „dróg führera” był Fritz Todt (1891–1942). Zatwardziały nazista i wielbiciel Hitlera, w 1933 r. został mianowany inspektorem generalnym drogownictwa Rzeszy. Za budowę autostrad odpowiadał bezpośrednio przed kanclerzem. Zginął w 1942 r. w wypadku lotniczym, a jego miejsce zajął Albert Speer.

Załączniki

  • Rozwój autostrad w Europie i Ameryce

    Rozwój autostrad w Europie i Ameryce - MS

  • Kto ma najwęcej autostrad?

    Kto ma najwęcej autostrad? - MS

  • Jak budowali nasi sąsiedzi

    Jak budowali nasi sąsiedzi - MS