POLITYKA

Poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Polityka - nr 7 (2337) z dnia 2002-02-16; s. 58-60

Gospodarka

Adam GrzeszakJan DziadulJoanna Hofmann  [wsp.]

Drugie danie co trzeci dzień

Z czego żyją bezrobotni?

Już ponad 3 mln Polaków oficjalnie jest bezrobotnych. Ile osób rzeczywiście pozostaje bez pracy, tego nie wie nikt. Z czego się ta olbrzymia armia ludzi utrzymuje? Z zasiłków, pomocy społecznej, pracy na czarno? Jakoś chyba sobie radzą – mówią specjaliści. Jakoś, ale jak?

Zbigniew J. (l. 30) jest stolarzem, od pięciu lat bez pracy. Ma troje dzieci w wieku od dwóch do sześciu lat. Żona Anna, również bezrobotna, skończyła kurs pielęgniarski i właśnie dostała pracę w szpitalu. Umowę podpisała na rok. To dla rodziny wielkie wydarzenie – pierwsza pensja od 1996 r.

Z dodatkiem rodzinnym Anna przyniesie ok. 600 zł. Bardzo im się poprawi, bo jeszcze na luty podzielili pieniądze otrzymane z opieki społecznej i na każdy dzień wyszło po 4,50 zł. Jak można wyżyć za takie pieniądze?

Najważniejszy jest chleb – tłumaczy Zbigniew. – Mam takie miejsce, gdzie duży bochenek dostaję za 1,99 zł. Wystarcza na cały dzień. Kostka margaryny na dwa dni. Na obiad zupa. Co trzeci dzień jemy drugie danie: najczęściej ziemniaki z kaszanką lub jajkiem. Sam staram się jeść mniej, chcę, żeby więcej dostała żona, bo ona ma pracę.

Domowy wirtuoz

Bezrobotni z długim stażem są prawdziwymi wirtuozami w dziedzinie domowej „inżynierii finansowej”. Wiedzą, jak sobie ...

Tagi

bezrobociebiedadane