POLITYKA

Poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Polityka - nr 47 (2884) z dnia 2012-11-21; s. 58-61

Historia

Wiesław Władyka

Drugie życie Dmowskiego

Twórca przedwojennej Narodowej Demokracji, występujący przez lata jako mniejszy brat wśród bohaterów niepodległościowego czynu, daleko za marszałkiem Piłsudskim, teraz trafia na swoją polityczną koniunkturę, ponownie zdobywa ulice i umysły.

Do pomnika Romana Dmowskiego 11 listopada pielgrzymował Marsz Niepodległości, przed nim zatrzymał się także marsz prezydencki, co odebrano może nawet jako najważniejszy postój tego marszu, choć zaczynał się i kończył przed postumentami Józefa Piłsudskiego.

Najważniejszy, bo niejako zrównywał w dziele odzyskiwania niepodległości w 1918 r. te dwie postaci, dramatycznie ze sobą skonfliktowane w okresie II RP. Prezydent zamierzał wyjść ponad podziały z przeszłości, oddać cześć rzeczywistym zasługom Romana Dmowskiego, ale zapewne także osłabić próby politycznego wykorzystania postaci przedwojennego lidera ruchu narodowego przez środowiska, które współcześnie uważają się za jego spadkobierców.

Organizatorzy Marszu Niepodległości ani myśleli, by 11 listopada oddać honory Józefowi Piłsudskiemu, postać Marszałka jak gdyby dla nich nie istniała. Można powiedzieć, że to i tak nieźle, jeśli przypomni się kampanię nienawiści organizowaną przeciwko niemu przez obóz narodowy przed 1939 r., a także na emigracji. Jeszcze niedawno w wydawnictwach środowisk uważających się za kontynuatorów spuś...