POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 12 (2697) z dnia 2009-03-21; s. 60-62

Kultura

Krzysztof Teodor Toeplitz

Drzwi do przepaści

Zwiedzający wystawę „Bodies” (Ciała) w stołecznym centrum handlowym Blue City są zachwyceni. Tymczasem media piszą lekceważąco, iż ludzie przyszli „zobaczyć trupa”.

Jestem piękna od środka” – wpisała się entuzjastycznie anonimowa zwiedzająca do księgi uwag towarzyszącej wystawie. Źródłem jej zachwytu były precyzyjnie wypreparowane eksponaty ludzkiego systemu kostnego, układu nerwowego, krwiobiegu, narządów rodnych, układu oddechowego i trawiennego, mózgu, a także poszczególnych stawów w ich powiązaniu ze ścięgnami, nerwami i mięśniami. A więc wszystko to, co rzeczywiście każdy z nas ma „w środku”. Współgranie zaś tych wszystkich elementów pokazuje na wystawie kilka pełnych, lecz przeważnie pozbawionych skóry postaci ludzkich w pozach dyskobola, myśliciela, dyrygenta orkiestry oraz futbolisty, co, przyznajmy, w całości tej wystawy trudno jest uznać za przejaw dobrego gustu.

Wystawę „Bodies”, która objechała już wiele stolic świata, opracował emerytowany profesor anatomii uniwersytetu w Michigan dr Roy Glover, a eksponaty preparowane metodą silikonową, dającą rzeczywiście świetne rezultaty, pochodzą z jednego z chińskich uniwersytetów medycznych, któremu osoby zmarłe zapisały swoje zwłoki.

Księga uwag wpisywanych przez zwiedzają...