POLITYKA

Poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Polityka - nr 17 (2955) z dnia 2014-04-22; s. 22-24

Kanonizacja Jana Pawła II

Joanna Podgórska

Duch i puch

Rozmowa z prof. Wojciechem Bursztą, antropologiem kultury, o tym, jak i czego uczyliśmy się od Jana Pawła II, oraz o potencjale, który się zmarnował

Joanna Podgórska: – „Na dnie swojej nędzy Polska dostała króla, i to takiego, o jakim śniła” – napisał Czesław Miłosz po tym, jak Karol Wojtyła został papieżem. Pamięta pan ten moment?
Prof. Wojciech Burszta: – Każdą minutę transmisji w telewizorze Rubin. Najpierw pomyślałem: to jest niemożliwe. A zaraz potem: czy on dobrze mówi po włosku, żeby tylko nie było wstydu. Dla mojego pokolenia to było niezwykle ważne wydarzenie. W tamtych czasach, na przełomie lat 70. i 80., Kościół i społeczeństwo stanowiły jedność. Kościół był swego rodzaju rękojmią. Szedł ramię w ramię z ruchami nawet zupełnie świeckimi po niepodległość. Dla części Polaków wybór Jana Pawła II był wydarzeniem stricte religijnym, ale przede wszystkim było to wydarzenie polityczne. Od samego początku pontyfikatu to pęknięcie było widoczne.

To był chyba też cudowny lek na narodowy kompleks. Nagle świat musiał dostrzec istnienie Polski i Polaków. Mamy potężny narodowy totem.
Wokół postaci papieża budowała się swoista mitologia. Ale ...

Prof. dr hab. Wojciech Burszta, antropolog, kulturoznawca, eseista i krytyk kultury, kierownik Katedry Antropologii Kultury w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, profesor w Zakładzie Badań Narodowościowych Instytutu Slawistyki PAN. Autor ponad 200 publikacji naukowych.