POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 17 (2190) z dnia 1999-04-24; s. 17

Wydarzenia

Sławomir Mizerski

Duchowy wymiar marketingu

Kościół liczy na to, że ciężar sfinansowania obsługi prasowej wizyty papieża weźmie na siebie prywatny biznes. - Tworzy się tradycja sponsoringu - twierdzi bp Tadeusz Pieronek dodając, że Kościół stara się wykorzystać możliwości, jakie niesie wolny rynek. Z kolei dający pieniądze przedsiębiorcy mówią chórem o duchowym przełomie, pobudzeniu sumień i Trzecim Tysiącleciu.

Gorączka przygotowań do wizyty papieża narasta. Szesnastego każdego miesiąca, podczas tzw. dnia papieskiego, przez kraj przetacza się fala modlitwy w intencji Ojca Świętego, jednocześnie na przyszłych trasach jego przejazdu intensywnie łata się dziury w asfalcie, odnawia elewacje kamienic, buduje prowizoryczne lądowiska. Na deskach kreślarskich rodzą się projekty wspaniałych ołtarzy, a w słynnej ludwisarni państwa Felczyńskich pod Przemyślem odlano już siedemdziesiąt ze stu dzwonów, które papież ma poświęcić.

Atmosfery intensywnej pracy nie mącą na razie szczegółowe kalkulacje i podsumowania dotyczące kosztów przedsięwzięcia, dlatego nikt dzisiaj nie potrafi powiedzieć, ile czerwcowa wizyta będzie kosztować. - Nie ma takiej instytucji, która by to podliczała - przyznał niedawno bp Tadeusz Pieronek.

- Zresztą nie jest to tak istotne, bo mamy wspaniałego gościa, chcemy go przyjąć z sercem i wtedy się pieniędzy nie liczy.

Wiadomo, że rząd, który na początku roku mówił o 25 mln zł, wyda tych milionów przynajmniej 35 (m.in. 10 mln przeznaczą UOP i MSWiA, drugie tyle Ministerstwo Transportu). Koś...