POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 12 (2900) z dnia 2013-03-20; s. 20-21

Polityka

Ryszarda SochaMariusz Janicki

Duda Grillo

Trwa konkurs na pomysł, jak odebrać władzę Tuskowi i jego ekipie bez potrzeby wygrywania wyborów. Na scenę wkroczył nowy aktor, szef Solidarności Piotr Duda.

Duda znalazł wreszcie dogodny moment. PiS przez długie tygodnie odgrywał rolę partii merytorycznej, eksperckiej, która likwiduje rządy Tuska w procedurze sejmowej, przez wotum nieufności. Była to jawna farsa, ale Jarosław Kaczyński musiał traktować ją z całą powagą. Wyhamował więc nieco z radykalizmem i zwyczajową insynuacyjną retoryką. Dopiero 10 kwietnia, na rocznicę katastrofy smoleńskiej, ma uderzyć flanka „Gazety Polskiej”, ze stutysięczną – jak mówi – demonstracją, rozbijaniem namiotów pod Kancelarią Premiera i protestowaniem do skutku, czyli do ustąpienia Tuska. Zwolniło się zatem na pewien czas małe okienko na tradycyjny populizm. I Duda postanowił się w tym okienku pokazać. Apolitycznie, ponad podziałami, po linii związkowej. Trochę z przywołaniem ducha dawnej AWS, trochę w stylu wczesnej Samoobrony.

Jawi się ta akcja jak jakiś amatorski proto-PiS, który też działa na zasadzie zagospodarowania wszystkich krzywd ludzkich, ale już bardziej politycznie przetworzonych. Duda otworzył worek z prostym wylewaniem żalów nie całkiem jeszcze ideowo sformatowanych, które być może uda mu się zaprząc do własnego projektu budowania szerokiej, roszczeniowej ...