POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 4 (2229) z dnia 2000-01-22; s. 79-80

Społeczeństwo / Obyczaje

Jan Rebel

Duma na wysypisku

Łubna: Przebudzona świadomość śmieciarzy

Łubna, gigantyczna podwarszawska góra śmieci, od kilku lat jest sceną cyklicznych zmagań władz i lokalnej społeczności. W styczniu 2000 r. do akcji wkroczyła nieoczekiwanie dla wszystkich, acz z impetem, trzecia siła: zbieracze śmieci.

Mamy dość blokad. Protestujemy przeciw protestowi! – Halina denerwuje się na samo wspomnienie kilku dni przymusowego przestoju w pracy spowodowanego styczniową manifestacją. – Chcemy, żeby dano nam zarabiać. Jesteśmy pracownikami wysypiska. Halina chodzi do pracy razem z Teresą. Zanim wstanie słońce, poboczem szosy z Baniochy do Łubnej idą dziesiątki – takich jak one – zbieraczy śmieci zwanych nurkami. Środkiem jeżdżą śmieciarki z towarem ze stolicy. Halina się śpieszy. Konkurencja wielka. Teresa nie nadąża, bo ma gruźlicę. Idzie wsparta o rower i narzeka. Za nimi biegnie siwy kundel.

– Stówę zarobi ten, który może dźwigać sztaby i rury – mówi Teresa, drobna sześćdziesięciolatka o ruchach dziecka, szwaczka, 15 lat bez pracy i bez prawa do zasiłku. – A dla mnie 10 złotych na dzień to bardzo dużo.

3 stycznia rano Halina i Teresa zastały przed bramą wysypiska tłumek ludzi. W ogrzewanym namiocie siedzieli członkowie Społecznego Komitetu Ochrony Środowiska. Zapowiedzieli, że nie wpuszczą żadnej śmieciarki, bo wywóz odpadów na Łubną musi się wreszcie ...

Operacja Łubna

1996 – MPO i Urząd Miasta i Gminy Góra Kalwaria umawiają się co do zalegalizowania pracy zbieraczy śmieci na wysypisku.

1997 – powstaje Łubna II, spółka, która ma zbudować przez rok nowoczesny zakład utylizacji śmieci. Udziały w spółce mają: po 33 proc. Góra Kalwaria, Warszawa i firma Solucom z Belgii. 1 proc. należy do wojewody mazowieckiego. Stare wysypisko Łubna I ma zostać zamknięte.

1998, luty – mieszkańcy wsi blokują drogę do Łubnej I. Protestują przeciwko istniejącej górze śmieci i budowie Łubnej II. Nieomal doprowadzają do epidemii w Warszawie. Protestujących odwiedza wojewoda Maciej Gielecki, który obiecuje, że Łubna II nie powstanie. Deklaruje wycofanie swojego udziału w spółce. Wysypisko ma działać do końca 1998 r.

1998, grudzień – nowo wybrane władze Góry Kalwarii negocjują ze SKOŚ przedłużenie zgody na funkcjonowanie Łubnej I do końca 1999 r. Dochodzi do umowy społecznej – władze przyjmują do wiadomości wyniki plebiscytu (większość mieszkańców siedmiu wsi – Baniochy, Baniochy Wieś, Łubnej, Tomic, Solca, Brześców i Szymanowa opowiada się przeciwko wysypisku). W zamian za przedłużenie terminu Warszawa ma przekazać za uciążliwość śmieciowiska 15 mln zł na inwestycje w gminie, a MPO dalsze 10 mln.

1999 – stolica daje Górze Kalwarii tylko 3 mln, a MPO tylko 5 mln zł.

1999, listopad – przestaje istnieć kwestia budowy Łubnej II. Mazowiecki wojewódzki inspektor sanitarny wydaje opinię, że projekt Łubnej II wcale nie jest tak nowoczesny, jak reklamowano.

1999, grudzień – umowa między Warszawą, gminą i MPO. W zamian za funkcjonowanie Łubnej I do końca 2002 r. stolica ma wypłacić Górze Kalwarii 9,5 mln, a MPO 15 mln zł w ciągu trzech lat. Do 2002 r. ma być zakończona rekultywacja śmieciowiska.