POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 19 (3109) z dnia 2017-05-10; s. 60-63

Świat / Esej

Adam Krzemiński

Duma ze wstydu

Gdy historycy skaczą sobie do oczu – to znak, że kraj przechodzi kryzys tożsamości. Sądząc po sporach w Wielkiej Brytanii, Francji, ale i w Polsce czy na Węgrzech – ten kryzys dopadł większość Europy.

Tuż przed Brexitem starły się dwie kohorty znakomitych historyków. Z jednej strony samorzutna grupa Historians for Britain – ze znakomitym Davidem Abulafią, ale także z Adamem Zamoyskim – upierała się przy odrębności brytyjskich dziejów, jakoby bardziej cywilizowanych niż okrutne kontynentalne. I wsparła brexitowców – zwolenników wyjścia z UE. W odpowiedzi ponad trzystu Historyków na rzecz Brytanii w Europie stanęło po stronie remainersów, zwolenników pozostania w UE. Wywodzili, że dzieje Wielkiej Brytanii to jednak także część historii kontynentalnej, a brytyjski imperializm całkowicie dorównuje brutalnością i cynizmem kontynentalnym ekscesom. Niby pojedynek wygrali ci pierwsi, ale chyba z wyrzutami sumienia, bo po referendum zablokowali swoją stronę internetową.

Byli też niezdecydowani – jak dobrze u nas znany Brandon Simms. Zgadzał się z brexitowcami, że gospodarczo można także bez Unii. Ale i z remainersami, że Brytania to ważna część stabilności Europy. Bez Zjednoczonego Królestwa UE może eksplodować i fala uderzeniowa tak czy inaczej przeskoczy kanał La Manche. ...