POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 3 (3) z dnia 2011-02-23; Ja My Oni. Poradnik Psychologiczny Polityki. Tom 7. O chorobach psychicznych i zaburzeniach umysłu; s. 14-18

[Ja My Oni] Dylematy psychiatrii

Krzysztof Szymborski

Dusza siłą ujarzmiona

Jak to było z lobotomią i elektrowstrząsami

Kultowy „Lot”

Randle McMurphy, bohater powieści Kena Keseya „Lot nad kukułczym gniazdem”, jak zapewne pamięta wielu czytelników, znalazł się w zakładzie dla psychicznie chorych na własne życzenie. Buntownik, zawadiaka i nonkonformista, gdy popadł w konflikt z prawem, wymyślił sobie, że przyjemniej będzie odsiedzieć karę więzienia w „domu wariatów”, i trafił tamże dzięki udanej symulacji. Umieszczony na oddziale rządzonym żelazną ręką przez despotyczną siostrę Ratched próbuje podważyć jej autorytet, za co spotyka go okrutna kara. Początkowo, po mniejszych przewinieniach, poddany zostaje elektrowstrząsom mającym nauczyć go rozumu, a gdy to nie pomaga, siostra Ratched kieruje go na operację lobotomii, polegającej – mówiąc w uproszczeniu – na zniszczeniu płatów czołowych mózgu. Zlobotomizowany McMurphy staje się warzywem, bezwolnym i pozbawionym uczuć zombie. Zaprzyjaźniony z nim „wariat”, pół-Indianin wódz Bromden, w akcie współczucia dusi go uważając, że jego osobowość została już i tak zamordowana.

Kesey, który przez pewien czas pracował na nocnej zmianie jako salowy w ...

Gdy psychiatria sama wpadała w obłęd

EW

Psychuszki, choroba systemu

Wśród najokrutniejszych represji stosowanych przez władzę sowiecką znalazło się więzienie ludzi w szpitalach psychiatrycznych. Jedną z pierwszych ofiar tego ponurego konceptu – już w 1918 r. – padła działaczka rewolucyjna Maria Spiridonowa (Feliks Dzierżyński osobiście wydawał instrukcje, jak zapobiec ucieczce kobiety i prowadzić jej obserwację). Kodeks karny ZSRR z 1926 r. oficjalnie uznał, że „każde działanie przeciwko ustrojowi radzieckiemu i zakłócające porządek ustalony przez robotniczo-chłopską władzę” zakłóca ład społeczny, któremu należy się ochrona, w tym działania medyczno-pedagogiczne. W tym celu zaczęto tworzyć szpitalne oddziały więzienne, nadzorowane przez NKWD. W machinę represyjną zaprzężona została też psychiatria sądowa: Centralny Instytut Psychiatrii Sądowej w Moskwie dostarczał ekspertyz na potrzeby śledztw politycznych.

Wedle kodeksu karnego z 1961 r. można było trafić do psychuszki pod każdym pretekstem; wystarczyło udowodnić, że człowiek rozpowszechnia zakazaną literaturę czy „wymysły, szkalujące radziecki ustrój”. Towarzysząca kodeksowi instrukcja pozwalała umieścić każdego na przymusowym leczeniu bez zgody rodziny. Na Zachód co prawda docierały informacje o uwięzieniu licznych dysydentów (na przykład pisarza Władimira Bukowskiego czy poetki i dziennikarki Natalii Gorbaniewskiej), jednak Rosjanie stale rozwijali system specszpitali; największe zbudowano m.in. w Nowosybirsku, Orle i Kostromie. Wreszcie po koniec lat 70. Światowy Kongres Psychiatrów w Honolulu napiętnował praktyki w ZSRR. Niestety, musiało jeszcze minąć kilka lat, zanim z ewidencji psychiatrycznej wykreślono ponad 2 mln osób, które znalazły się tam bez żadnej – poza polityczną – przyczyny. Po 1985 r. usunięto z radzieckiego kodeksu karnego represyjne przepisy. W 1988 r. zlikwidowano kilka specszpitali, kilkanaście przekazano cywilnej służbie zdrowia. Żaden psychiatra pracujący dla aparatu represji nie został nigdy ukarany pozbawieniem prawa wykonywania zawodu.

W podobny sposób psychiatria została zaprzężona w tryby totalitarnych systemów w Chinach czy Rumunii.

Przeczytaj: Vita Zelakeviciute, Kwartalnik Historyczny Karta nr 34

E – Aktion, szaleństwo poprawiania rasy

Pod koniec września 1939 r. Hitler zwołał do sopockiego Grand Hotelu

niemieckich psychiatrów, by przedstawić plany zgładzenia osób umysłowo i neurologicznie chorych – i w samej III Rzeszy, i na terenach okupowanych. Mimo zgłaszanych wątpliwości, czy zapewni to „udoskonalenie rasy”, zdecydowano – jak można przeczytać w instrukcji podpisanej przez Hitlera – chorym „wobec zupełnie krytycznej oceny stanu ich zdrowia zapewnić łaskawą śmierć” (E w nazwie akcji oznacza eutanazję; nazywano ją również T4 – od adresu berlińskiej centrali).

Plan dotyczył i dorosłych pacjentów, i dzieci: akuszerki niemieckie były zobowiązane meldować o przypadkach narodzin noworodków z wszelkimi ułomnościami, choćby czysto fizycznymi. Początkowo ludzi uznanych za „niegodnych życia” zabijano zastrzykami barbituranów lub morfiny. Potem uznano to za nieefektywne i rozpoczęto eksperymenty z tlenkiem węgla, spalinami samochodowymi, cyjanowodorem.

Prymitywne komory – prototypy tych z obozów zagłady – zainstalowano właśnie w szpitalach psychiatrycznych. Na początku 1940 r. działało sześć oficjalnie wyznaczonych ośrodków zagłady, ale dochodziło do licznych aktów dzikiej eutanazji. Po protestach kół kościelnych w połowie 1941 r. akcję wstrzymano, ale jesienią 1942 r. – już nieoficjalnie – wznowiono, nakazując stosowanie wobec pacjentów psychiatrycznych głodowej diety. Za ostatnią ofiarę akcji uważa się 4-letniego chłopczyka, zabitego śmiertelnym zastrzykiem w podmonachijskim szpitalu już po kapitulacji Rzeszy, 29 maja 1945 r.

Przeczytaj: Tadeusz Nasierowski „Z czarta kuźni rodem”, wyd. Neriton 2003 r.

Przymusowa sterylizacja, obsesja społecznej inżynierii

Na początku XX w. pojawiło się zjawisko eugeniki negatywnej, czyli programów społecznych uniemożliwiających rozmnażanie osobom o tak zwanych niepożądanych cechach. Często przymusowo, albo nawet bez ich zgody i wiedzy, przy okazji innych zabiegów, dotkniętym chorobami psychicznymi czy neurologicznymi mężczyznom przecinano nasieniowody, kobietom – podwiązywano jajowody. Oczywiście, przymusowa sterylizacja była elementem opisanych wyżej okrucieństw psychiatrii w ramach totalitarnych systemów III Rzeszy czy ZSRR, ale mają ją też na sumieniu liberalne kraje, na przykład wiele stanów USA czy Kanady. Najwięcej tego typu operacji przeprowadzono w Szwecji (program wprowadzono w 1936 r., zakończono w 1976 r.). Publikacja wyników rządowego śledztwa w 2000 r. wzbudziła szok opinii publicznej.

Przeczytaj: Maciej Zaremba „Higieniści. Z dziejów eugeniki”, wyd. Czarne (ukaże się w kwietniu 2011 r.)