POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 5 (5) z dnia 2016-05-11; Ja My Oni. Poradnik Psychologiczny Polityki. Tom 22. Dusza i ciało; s. 18-21

Psyche i soma

Agnieszka Krzemińska

Dusza z ciała wyleciała

Dr hab. Bartłomiej Dobroczyński o tym, skąd wzięła się dusza, jak filozofowie przez wieki łączyli ją z ciałem i jaki kłopot ma z nią współczesny człowiek

Agnieszka Krzemińska: – O tym, że w głębokich pradziejach ludzie wierzyli w istnienie duszy, wiemy dzięki wykopaliskom, sztuce i analogiom etnograficzno-antropologicznym. A czy dowiedzieliśmy się już, co sprawiło, że człowiek sformułował pojęcie tego odrębnego od ciała bytu?
Bartłomiej Dobroczyński: – Badacze mają kilka hipotez na ten temat. Jedna odwołuje się do dostrzegalnej różnicy pomiędzy organizmami żywymi a martwymi. Otóż prehistoryczni ludzie musieli zauważyć, że ich nieżyjący towarzysze nie poruszają się, nie oddychają, nie mają pulsu i spada im temperatura. Mogli więc wpaść na pomysł, że istnieje specjalny czynnik, który jest za to odpowiedzialny. W wielu dawnych doktrynach – zarówno pierwotnych, jak i filozoficznych – stała się nim właśnie dusza. Zwykle lokowano ją w sercu i wiązano z oddechem oraz ruchem. Nie przez przypadek zresztą polskie słowa dech i duch są ze sobą etymologicznie powiązane, a anima – łacińskie określenie duszy – przetrwało w wyrazach związanych z ruchem i przywracaniem życia, ...

Rozmówca jest psychologiem, pracownikiem Uniwersytetu Jagiellońskiego, członkiem Kolegium Interdyscyplinarnego Centrum Etyki Wydziału Filozoficznego. Zajmuje się historią psychologii oraz psychoanalizy, irracjonalizmem oraz szeroko rozumianą popkulturą. Autor książek, m.in. „Kłopoty z duchowością. Szkice z pogranicza psychologii”, „Historia polskiej myśli psychologicznej. Gałązki z drzewa Psyche” (wspólnie z Teresą Rzepą) oraz „Idea nieświadomości w polskiej myśli psychologicznej przed Freudem”.