POLITYKA

Czwartek, 13 grudnia 2018

Polityka - nr 49 (2222) z dnia 1999-12-04; s. 20-21

Świat

Samuel P. Huntington

Duże, większe, największe

Polityka światowa u progu nowego tysiąclecia różni się zasadniczo od tej z okresu zimnej wojny. Po pierwsze, wybór sojuszników i wrogów opiera się nie na ideologiach, lecz na kulturach. Po drugie, dwubiegunowa struktura mocarstw z czasów zimnej wojny nie została zastąpiona ani przez system jednobiegunowy, w którym decyduje tylko jedno mocarstwo, ani przez system wielu mocarstw dominujących, lecz przez model mieszany. Dla Europy i Ameryki oraz ich wzajemnych stosunków te dwie tendencje mają poważne konsekwencje.

Narody budują swą tożsamość odnosząc ją do swego pochodzenia, religii, języka, wyobrażeń wartości i obyczajów. Państwa o takiej samej lub podobnej kulturze znajdują kontakt ze sobą, ponieważ łatwiej im uzyskać wzajemne zrozumienie i zaufanie. Natomiast między państwami o różnych kulturach, które w czasie zimnej wojny znajdowały się po tej samej stronie, znów odżywają dawne przeciwieństwa.

Wewnątrz jednej kultury, jak tego dowodzi wprowadzenie euro, gospodarcza integracja szybko posuwa się naprzód. Kuleje zaś integracja gospodarcza na terenach wielokulturowych - przykładem APEC (Forum Współpracy Gospodarczej Azji i Pacyfiku) i NAFTA (Północnoamerykańskie Porozumienie o Wolnym Handlu zrze-szające USA, Kanadę i Meksyk). W 25 krajach byłego imperium radzieckiego granice zaawansowania reform gospodarczych, wzrostu ekonomicznego i politycznej demokracji przebiegają dokładnie wzdłuż granic kulturowych: kraje zachodniego chrześcijaństwa dokonały wyraźnego skoku naprzód, natomiast w krajach rosyjskiego prawosławia wyniki są wciąż niepewne, najbardziej zaś zapóźnione są kraje muzułmańskie.

Ranking siły

Polityka światowa kształtuje się obecnie w dużej mierze wzdłuż kulturowych i cywilizacyjnych linii ...