POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 39 (2573) z dnia 2006-09-30; s. 20-22

Temat tygodnia

Marek Ostrowski

Dwa bratanki

Rozmowa z prof. Jackiem Rostowskim z Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w Budapeszcie

Marek Ostrowski: – Przecież dawniej zazdrościliśmy Węgrom?

Jacek Rostowski: – Na Węgrzech zawsze panował taki konsens: że oni prawdziwych, daleko idących reform nie potrzebują, bo zaczęli reformować gospodarkę tak wcześnie, że od dawna nie są krajem socjalistycznym. Rok 1989 nie doprowadził do takiego przełomu jak u nas. Prawdziwy kryzys wystąpił dopiero w 1995 r. Był zresztą podobny do obecnego: za wysoki i zawyżony deficyt budżetowy, kurs waluty. Socjaliści właśnie wtedy przejęli władzę i wdrożyli program polegający głównie na zamrożeniu płac i dewaluacji. Było to coś w rodzaju programu Balcerowicza z 1990 r. w Polsce, tyle że później i na mniejszą skalę. Ten program trwał dwa lata; po czym podziękowano ministrowi finansów Lajosowi Bokrosowi, autorowi programu, socjaliści zdystansowali się od niego. Potem już nigdy nie było ostrej walki ani z inflacją, ani z deficytem budżetowym.

Rządy nie ograniczały wydatków, bo bały się reakcji społecznej?

Nawet nie to. Na Wę...