POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 40 (2623) z dnia 2007-10-06; s. 54-57

Świat

Adam Szostkiewicz

Dwa państwa, jeden naród

W listopadzie zamieszkane w większości przez Albańczyków Kosowo zamierza ogłosić niepodległość. Rzecz to niezwykła i zachęta do separatyzmu, który w jednoczącej się Europie nie stracił wigoru.

Kosowo nie chce czekać na efekty przedłużających się rokowań międzynarodowych w swojej sprawie. Ogłosiło się suwerennym i demokratycznym państwem już w 1991 r., kiedy rozpadała się Jugosławia i przeobrażała cała pokomunistyczna Europa. Ale poza Albanią, która też wychodziła ze swej prawie całkowitej izolacji politycznej, nikt kosowskiej niepodległości wówczas nie uznał. Kosowo wydawało się sprawą lokalną i marginalną.

Wcześniej media zachodnie poświęciły nieco uwagi społeczeństwu podziemnemu czy niezależnemu w tej części Jugosławii. Od końca lat 80. Belgrad zaostrzył kurs wobec Kosowa. Likwidowano przysługującą mu w ramach federacji autonomię. Im bardziej albańscy chcieli być kosowscy Albańczycy, tym silniej Belgrad forsował serbizację niepokornej większości. Zamykano albańskie media – najpopularniejsze albańskie czasopismo w Kosowie „Rilindja” musiało emigrować do Szwajcarii, skąd przemycano je do kraju, czyszczono z albańskich nauczycieli kosowskie szkoły.

W 1989 r. Ibrahim Rugova, przyszły bohater, symbol i przywódca kosowskich Albańczyków, zawiązuje opozycyjną ...

Załączniki

  • [Mapa]

    [Mapa] - JR