POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 43 (2626) z dnia 2007-10-27; s. 15-16

Temat tygodnia / Kraj

Janina Paradowska

Dwóch na jednego

W opozycji do Donalda Tuska, pod skrzydłami Lecha Kaczyńskiego, z Jarosławem jako mózgiem, powstanie teraz coś na kształt rządu bis.

Donald Tusk chciał zostać prezydentem, a będzie premierem. To nieoczekiwana zmiana politycznych aspiracji i planów, ale wyborcze zwycięstwo, a także złożone wcześniej obietnice zobowiązują. Jego samego i jego partię. Atuty Platformy łatwo wyliczyć. Pierwszym jest skala zwycięstwa; takiego nie odniosła żadna partia po 1989 r.

Drugim, wcześniejsza dobra współpraca z Polskim Stronnictwem Ludowym i udane współrządy w 12 województwach, co może być prognozą zawarcia w miarę szybko koalicji rządowej, a także dobrego wykorzystania środków z Unii Europejskiej.

Trzecim atutem jest dłuższa niż w PiS ławka kadrowa. Nie ma wątpliwości: dziś to właśnie w Platformie Obywatelskiej i wokół niej zgromadziła się największa liczba polityków przygotowanych do rządzenia.

Czwartym wreszcie jest odzyskanie przez PO, w ciągu dwóch lat rządów PiS, zdolności koalicyjnej, a więc także zdolności do porozumiewania się z socjaldemokracją, w kwestiach dotyczących instytucji państwa. Można więc ł...