POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 25 (3014) z dnia 2015-06-17; s. 78

Kultura / Afisz / Książki

Krzysztof Cieślik

Dwudziestoletnia Sylvia

3/6

Elizabeth Winder, Sylvia Plath w Nowym Jorku. Lato 1953, przeł. Magdalena Zielińska, Marginesy, Warszawa 2015, s. 320

Sylvia Plath nie ma szczęścia do biografów. To głównie za ich sprawą przeszła do historii jako poetka wyklęta z głową w piekarniku, a mało kto pamięta, że była cudownym dzieckiem amerykańskiej literatury (w „Boston Herald” debiutowała w wieku... ośmiu lat). Popkultura – wykorzystując ulubioną kliszę publiczności – zrobiła z niej zaś artystkę zmagającą się nieustannie z demonami, zapominając, że przede wszystkim właśnie tym była: artystką, jedną z najbardziej oryginalnych poetek języka angielskiego XX w., postacią niewątpliwie tragiczną, ale też i dziecięciem swego czasu, czyli lat sprzed rewolucji seksualnej, kiedy to kobiety dopiero zaczynały marzyć o łączeniu rodzinnego życia z karierą.

Elizabeth Winder w swej książce pragnie odczarować tę legendarną poetkę. I to trzeba zaliczyć jej na plus. Problem w tym, że przyglądając się słynnemu latu 1953 r., które miało posłużyć później Plath – wówczas studentce stażującej w „Mademoiselle”, popularnym miesięczniku ...

Skala ocen: 1 (dno) – 6 (wybitne)