POLITYKA

Niedziela, 25 sierpnia 2019

Polityka - nr 35 (2313) z dnia 2001-09-01; s. 68-69

Społeczeństwo / Edukacja

Adam Krzemiński

Dyplom z akcentem

Viadrina: Czego się mogą razem nauczyć Niemcy i Polacy

Sto lat po strajku polskich dzieci we Wrześni, które protestowały przeciwko germanizacji nauczania religii w zaborze pruskim, Polacy i Niemcy opracowują model polsko-niemieckiego „sąsiedztwa wiedzy”.

Wiedza jest w całej Europie towarem i siłą wytwórczą. „Oświata, oświata, oświata” – wołał Tony Blair w 1997 r. i wygrał wybory. „Niech mamut zacznie tańczyć” – głosił francuski minister oświaty Claude Allegre, zabierając się do przełamania strupieszałych struktur Education Nationale. Również prezydent Niemiec Johannes Rau domagał się „ofensywy oświatowej”. Europa szuka dróg do nowego Renesansu i przeciwwagi dla dominacji uczelni amerykańskich. Mimo naszej bierności również jesteśmy wciągani przez ten wielki wir, niestety wciąż jeszcze dość daleko od epicentrum. Przykładem Viadrina założona dziesięć lat temu we Frankfurcie nad Odrą.

Rio Grande Europy

Ten uniwersytet europejski jest jedną z najmłodszych i zarazem jedną z najstarszych uczelni w Europie Środkowej. Powstała w 1506 r. – tu studiowali Thomas Müntzer i bracia Humboldtowie, ale również Polacy, Litwini, Rusini. Jednak w 1811 r. została zapakowana na krypy odrzane i przeniesiona do Wrocławia, podczas gdy Frankfurt spadł do rangi garnizonowego miasta pruskiego, a od 1945 r. – pokiereszowany w czasie walk ...