POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 22 (2352) z dnia 2002-06-01; s. 36-38

Świat

Jacek Safuta

Dżem z prezerwatyw

Cała prawda o unijnych mitach

Pod każdą szerokością geograficzną ludzie skarżą się na głupie nieżyciowe przepisy. Ale żadne nie wywołują takiej niechęci i szyderstw jak prawdziwe czy zmyślone reguły Unii Europejskiej. Są ulubionym tematem eurosceptyków, którzy z lubością piętnują rzekome standardy długości prezerwatyw czy normy krzywizny banana.

Na próżno urzędnicy Komisji Europejskiej dementują wiele z nich jako euromity. Na próżno tłumaczą, że te, które mitem nie są – na przykład zaliczenie marchwi do owoców – mają sens. Wprowadzają standardy chroniące w jednakowy sposób wszystkich unijnych konsumentów i umożliwiają znoszenie ukrytych barier wewnętrznych w handlu na jednolitym rynku. Często też stanowią zaporę przed zalewem tanich produktów spoza Unii i chronią rodzimych producentów. A jeśli nawet zasługują na krytykę, to wymyśliła je nie Komisja, lecz jakieś lobby i narodowi biurokraci z państw członkowskich. Mimo to utrwalają one wizerunek Unii jako starej, sklerotycznej ciotki, która zatruwa życie zwykłym ludziom i przedsiębiorcom. Może i jest bogata, ale bez szans w rywalizacji z wciąż młodą, krzepką Ameryką, w której panuje niczym nie skrępowana wolność.

W demaskowaniu brukselskich biurokratów przodują brytyjscy eurosceptycy. Co i rusz znajdują nowy przykład „bzdurnych, nikomu niepotrzebnych” przepisów. Pokaźną dokumentację można znaleźć na stronach internetowych Komisji Europejskiej, jej delegacji w Londynie ...

Krzywizna banana

• Czy Unia narzuca producentom rozmiary prezerwatyw? Zdecydowanie nie – odpowiada Komisja Europejska. Mamy więc do czynienia z klasycznym euromitem. W ogóle nie chodzi o rozmiary, lecz jedynie o normy jakości. Opracował je, nie będący organem Unii, Europejski Komitet Standaryzacyjny (CEN) i nie są obowiązkowe dla unijnych producentów.

• Czy Unia wprowadziła normy krzywizny bananów i ogórków? Istnieje klasyfikacja tych i innych owoców i warzyw i standardy jakości w ramach każdej z klas. To wynik kompromisu między unijnymi producentami i państwami, które miały własne, często odmienne normy, utrudniające swobodny handel na rynku unijnym. Według Komisji Europejskiej, standardy mają pomagać rodzimym producentom i konsumentom.

• Czy Unia zakwalifikowała marchew do owoców? To fakt – przyznaje Komisja. Dżem z marchwi został wpisany do załączników do dyrektywy o przetworach owocowych, kiedy do EWG przystępowała Portugalia. Ten tradycyjny produkt portugalski może być odtąd sprzedawany bez przeszkód w pozostałych krajach członkowskich z gwarancją, że spełnia wszelkie unijne standardy jakości i bezpieczeństwa żywności, jak inne dżemy objęte tą dyrektywą.