POLITYKA

Poniedziałek, 17 grudnia 2018

Polityka - nr 15 (15) z dnia 2018-10-30; Pomocnik Historyczny. 7-2018. Biografie. Lotnicy Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie; s. 28

Detale

 (TZ)

Dzień Bitwy o Anglię

Po bojach 15 września ofensywa Luftwaffe straciła impet, a Hitler odłożył inwazję na Wyspy. Oto jak przebiegał ten dzień.

W poprzednim tygodniu zmiana taktyki Niemców i zła pogoda obniżyły skuteczność RAF (art. s. 16). Obrońcy zajmowali złe pozycje, a ich ataki nie były skoordynowane. Potwierdzały to doniesienia niemieckiego wywiadu lotniczego o wyczerpaniu RAF. Wydawało się, że jedno mocne uderzenie da przewagę w powietrzu niezbędną do inwazji.

Po dwóch dniach złej pogody 15 września zapowiadał się bezchmurnie. Luftwaffe zaplanowała dwa naloty: około południa na węzeł kolejowy w Battersea i po południu większy nalot na doki i magazyny we wschodnim Londynie. Dzień zaczął się spokojnie, ok. 9.00 piloci 87. dywizjonu zestrzelili He 111 rozpoznania meteorologicznego, ale polowania na dorniery fotografujące Anglię skończyły się fiaskiem. O 10.10 wystartowały dwa dywizjony KG 26 (objaśnienia skrótów na mapie) – łącznie zaledwie 25 Dornierów Do 17. W dowództwie 11. grupy myśliwskiej panowało lekkie zamieszanie – z krótką wizytą w Uxbridge zapowiedział się premier Winston Churchill z żoną. Powitany przez Keitha Parka, dowódcę grupy, o 11.00 zajął miejsce na galerii w sali operacyjnej – opuścił je dopiero późno po południu. Chwilę później, o 11.04, na ...

Załączniki

  • Działalność Luftwaffe 15 września / Bój 15 września po południu

    Działalność Luftwaffe 15 września / Bój 15 września po południu - [rys.] Zawadzki Tadeusz