POLITYKA

Piątek, 22 lutego 2019

Polityka - nr 13 (2445) z dnia 2004-03-27; s. 108-109

Ogląd i pogląd / Media i sprawiedliwość

Aleksander Chećko

Dziennikarz w klatce

Znani dziennikarze, wśród nich Jacek Żakowski z „Polityki”, dli się zamknąć w klatce, która stanęła przed Sejmem. W ten sposób protestowali przeciwko karaniu więzieniem Andrzeja Marka z „Wieści Polickich” za krytykę władzy. Jasne, że dziennikarze próbują chronić swój zawód, ale czy sędziowie pozbawieni są całkowicie racji w tym sporze?

To zresztą nie pierwszy i nie jedyny wypadek iskrzenia między dziennikarzami i wymiarem sprawiedliwości. Emerytowany dziennikarz został właśnie prawomocnie skazany za to, że w książce o olsztyńskiej Solidarności przytoczył za podziemnym pismem związkowym poniżającą opinię o pani sędzi, przez której rzekomą nadgorliwość miał ktoś z powodów politycznych stracić pracę. Dziennikarz popełnił błąd; nie sprawdził rzetelności źródła (żeby choć zaznaczył, że to cytat...). Chciał publicznie przeprosić, sprostować, ale tryby machiny sprawiedliwości już ruszyły. Efekt? Osiem miesięcy kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na dwa lata.

„Gazeta Wyborcza” opisała tę historię w momencie, gdy sprawa dziennikarza z Polic osiągała właśnie apogeum nerwowych komunikatów. Czy za zniesławienie gminnego urzędnika pójdzie na trzy miesiące siedzieć, czy prezydent go ułaskawi, a może rzecznik praw albo minister wniosą kasację? Od kilku tygodni żyją tym media i opinia publiczna. Co te dwie dziennikarsko-sądowe sprawy łączy, a co dzieli?

Łączy – profesjonalny, ...