POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 4 (2892) z dnia 2013-01-23; s. 74-75

Kultura

Agnieszka Niezgoda

Dziewczyny nie do wzięcia

Rozmowa z Leną Dunham, twórczynią popularnego serialu „Dziewczyny”, nagrodzonego ostatnio Złotymi Globami, którego drugi sezon właśnie startuje w HBO

Agnieszka Niezgoda: – Amerykańskie media ogłosiły, iż to właśnie ty, 26-letnia mieszkanka Nowego Jorku, stałaś się głosem pokolenia. Czym różni się twoja generacja od dziewczyn pokroju Carrie Bradshaw z „Seksu w wielkim mieście”, kultowego serialu o Nowym Jorku z lat 90.?
Lena Dunham: – „Seks w wielkim mieście”, który oglądałam w wieku 12–13 lat z wypiekami na twarzy, był eskapistyczny. Bohaterki miały garderoby w apartamentach na Park Avenue, wypełnione szpilkami od Manolo Blahnika, kobiece przyjaźnie ratowały je z tarapatów randkowych, wszystkie wiodły przemyślane i spełnione życie zawodowe, a do szczęścia brakowało im tylko seksu lub prawdziwej miłości.

A wy?
My jesteśmy pokoleniem Manhattanu postrecesyjnego, u progu dorosłości przetrąconego przez krach Wall Street. Ukończyliśmy studia w dobie kryzysu, bez pewności, jak będzie wyglądała nasza przyszłość zawodowa. Zamiast kupować kolejną parę szpilek, w trampkach jedziemy metrem na Brooklyn, do Greenpointu, gdzie czynsz za wynajem jest ...

Zagubione dwudziestolatki z Brooklynu

B.S.

Serial komediowy „Dziewczyny”, wymyślony przez Lenę Dunham, skupia się na życiu czterech przyjaciółek mieszkających w Nowym Jorku. Bohaterki to reprezentantki nowego pokolenia, dwudziestokilkulatki. Akcja zaczyna się, gdy Hannah (graną przez samą Dunham), aspirującą pisarkę tkwiącą na bezpłatnym stażu, rodzice niespodziewanie odcinają od pieniędzy i musi radzić sobie sama.

Dunham z rozbrajającą szczerością i poczuciem humoru przygląda się sobie i swoim rówieśnikom. Jej bohaterki mają problemy z samooceną, nie wiedzą, co chcą robić w życiu, a ich związki z mężczyznami są często pogmatwane. Dziewczyny wprawdzie są przyjaciółkami, ale każda skoncentrowana jest na sobie.

Obraz ich świata pozbawiony jest złudzeń – sensowna kariera wydaje się być odległym marzeniem, seks nie zawsze daje satysfakcję, a nagość obnaża zwykłe, zakompleksione dziewczyny. Dzięki takiemu podejściu Dunham zyskała sobie uznanie krytyków, o czym świadczą dwa Złote Globy, którymi nagrodzony został serial i jej rola. Z drugiej strony pojawiły się też ostre słowa krytyki, wytykające „Dziewczynom” to, że wszystkie bohaterki są białe, a w dodatku uprzywilejowane, rozpieszczone i zwyczajnie nieznośne.