POLITYKA

środa, 17 lipca 2019

Polityka - nr 31 (3171) z dnia 2018-08-01; s. 50-51

Świat

Łukasz Wójcik

Dziewczyny z gołą głową

Żadne amerykańskie bomby czy sankcje nie są tak groźne dla reżimu ajatollahów jak odkryte włosy irańskich Dziewczyn Rewolucji.

Odmawia im się oficjalnego podium, więc znajdują sobie własne. Wystarczą niewysokie skrzynki transformatorów, które dość powszechnie sterczą przy głównych ulicach irańskich miast. Jeden krok w górę, chusta z głowy trafia na kij i wędruje ku niebu.

Zaczęło się na przełomie roku. Z początku były to wyłącznie akty bezsilności wobec reżimu. Odosobnione, traktowane przez męskich przechodniów jak dziwactwo, performance o znikomym znaczeniu politycznym. Z czasem jednak kolejne nagrania trafiały do internetu „już nie jako akty bezsilności, ale siły i solidarności”, jak piszą same „performerki”, zwane w Iranie Dziewczynami Rewolucji.

Wtedy władze zaczęły się przejmować. Pierwsza za kratki trafiła Szaparak Szadziarizadeh. Na początku lipca, po wielu tygodniach aresztu, sąd skazał ją na 20 lat więzienia, przy czym 18 z nich w zawieszeniu. Do dziś skazano już kilkanaście Iranek, kilkadziesiąt siedzi w aresztach w oczekiwaniu na proces. „Reżim uznał, że potrzebnych jest kilka mocnych przykładów, bo inaczej nie opanuje sytuacji” – pisze na ...