POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 20 (2193) z dnia 1999-05-15; s. 94-96

Społeczeństwo

Artur Górski

Dziewiczy magnetyzm

Często po osiągnięciu celu pionierskiej ekspedycji okazuje się, że ktoś już tu dotarł. Odnalezienie zwłok alpinisty, który przed 75 laty (a więc przed Edmundem Hillarym) zdobywał Mount Everest, jest tego przykładem. Czy są zatem miejsca na ziemi, gdzie człowieka jeszcze nie było?

Gazetową sensacją ostatnich dni było odnalezienie zamarzniętych zwłok angielskiego alpinisty George´a Mallory´ego, który 75 lat temu, wraz z rodakiem Andrew Irvinem, podjął wyzwanie wspięcia się na najwyższy szczyt ziemi Mount Everest. Dotychczas uważano, że Mallory nigdy tam nie dotarł. Palmę pierwszeństwa dzierży wciąż Edmund Hillary, który zdobył górę 29 lat później, czyli w 1953 r. Szczątki Mallory´ego znaleziono 300 m od szczytu; alpinista mógł zatem dopiąć celu i umrzeć podczas zejścia. Znalezienie dowodów na potwierdzenie tej tezy będzie jednak niezwykle trudne. Właściwie jedynym wiarygodnym dowodem byłby aparat fotograficzny, a w nim film ze zdjęciami wykonanymi na szczycie. Znalezienie go wydaje się jednak mało prawdopodobne. Wydarzenia sprzed 75 lat staną się więc bardziej tajemnicze niż dotychczas, wywoływać będą gorące spory i dyskusje.

Człowieka od zawsze fascynowały miejsca niedostępne, gdzie nigdy nie stanęła ludzka stopa. Szczególnie, gdy z miejscami tymi związane są mroczne legendy, wierzenia, głoszące, że człowiek nie powinien nawet myśleć o zbliżeniu się do ...