POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 4 (3195) z dnia 2019-01-23; s. 94

Felietony / Chutnik Plebanek

Sylwia ChutnikGrażyna Plebanek

Dziki i Simona

Przed nami zdjęcie roześmianej kobiety. Leży na podłodze, na jej głowie siedzi sowa. Obok wielkie łoże, jednak na wzorzystej kapie nie ma miejsca, bo rozkłada się na niej wielki pies, a obok niego locha o wdzięcznym imieniu Żabka. Drzemią i ani myślą się ruszyć. W kadrze nie zmieścili się pozostali mieszkańcy domu: kruk Korasek, który kradł świecidełka i atakował rowerzystów, a także psy, koty, pawie, dzikie ptactwo, lisica, łania, oślica oraz rysica Agatka.

Przez 30 lat życia w Dziedzince, domku w środku Puszczy Białowieskiej, uzbierało się nieoficjalne zoo. Jego roześmianą właścicielką była Simona Kossak – czarownica i obrończyni przyrody. Skrzyżowanie Jane Goodall, Doroty Sumińskiej, zielarki Marii Treben.

Simona – naukowczyni i obrończyni tego, co dzikie, była bratanicą Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Magdaleny Samozwaniec, córką Jerzego, wnuczką Wojciecha, prawnuczką Juliusza – trzech malarzy opiewających polski krajobraz. Wychowana w Krakowie, w dyscyplinie arystokratycznej kindersztuby, poszła swoją drogą – zapuściła korzenie w Puszczy, która ...